Zgodzimy się, że akceptacja ludzkiego życia cywilizowanego,

nieharmonijnego, jest całkowitą porażką naszego gatunku?

Ja się zgodze

Bo należysz do najmądrzejszych ludzi..

Jak widać to mądrość zależy od tego czy zgadzasz się z harmonikiem czy nie. To ja już wolę być głupi.

A od siebie dodam że jednym z największych sukcesów czy to cywilizacji czy człowieka jako jednostki,pozostaje szacunek dla życia,obrona życia [KAŻDEGO!] i traktowanie go jako najwyższej wartości.
I mimo sekt czy wierzeń życiem gardzących,mimo prób samobójczego odwracania ludzkiej potrzeby i ludzkiej natury,można powtórzyć za zespołem Pod Budą:
-“Lecz póki co,żyjemy!”