Zmarł Vaughan Oliver

Takie informacje juz na nikim nie robią wrazenia.Czlowiek byl,czlowieka nie ma…
Lepiej zając sie kretynem ze sfer disco polo i dzielic z tłuszczą humor ktory raczej Monty Pythona nie przypomina…
Vaughan nie byl czlowiekiem na topie nawet wowczas gdy 4AD,Ivo Watts-Russella,świecilo najwieksze triumfy czyli w latach 80-tych.
Niemniej okladki przez niego projektowane,stanowily wowczas chyba jeden z ostatnich TAKICH przebłysków inwencji w tej,jakze czesto ignorowanej dzisiaj,formie sztuki,formie wypowiedzi artystycznej.
Kiedys fani rocka mogli podziwiac okladki Pink Floyd projektowane przez studio Hipgnosis,okladki naszego Roslava Szaybo czy Andy’ego Warhola…Fani rocka progresywnego mogli przez lata podziwiac bajkowe odjazdy Rogera Deana…Ten swiat sie bardzo skurczyl w latach 80-tych a dzisiaj zdaje sie prawie nie istniec…
Odejscie Vaughna to zamkniecie kolejnego rozdziału…

3lajki

Czytałem o tym dziś przed południem.

Dowiedziałem się też o śmierci mojego kolegi z ringu dwukrotnego rywala. Zmarł w samotności i biedzie odrzucony przez bliskich. Był młodszy ode mnie.

1lajk

Zmarł również Peter Schreier, wybitny śpiewak niemiecki. Nie sądzę, żeby to kogoś interesowało, nikt nie słucha pieśni. Żeby (może) zaczął, najpierw musi wyrzygać się disco polo…

2lajki

Ważne by coś po sobie pozostawić. Wtedy człowiek żyje także po śmieci. Ja zostawię pustą flaszkę.

1lajk

Podobnie u mnie. Niedawno zmarł Vaghan Benjamin, lider jednego z moich ulubionych zespołów regga’e’owych - Midnite.
Byłem w 2014 r. w Berlinie na koncercie, stałem 2 metry od niego.
Już go nie ma. Nie wspominałem o tym, bo kogo to tu interesuje?

Oto moje zdjęcie wspomnianego przeze mnie zmarłego niedawno artysty … Miał 50 lat.

MID 01

Ktoś tu słucha takiej muzy? Więcej jest jak piszesz disco polo …
Dlaczego?
Bo widocznie jest takie zapotrzebowanie.

Midnite - The eyes are the light

3lajki

No zobacz…Wczoraj dzwonil moj przyjaciel,jak zwykle w okolicach świąt…I poza tym co zawsze,okazalo sie ze 4 dni temu,zmarl nasz kolega,kiedys nawet przyjaciel od pilki i imprez…Udar i zawal w jednym niemal…Lat 57,w 3 dni po smierci swej matki…

1lajk

Faktycznie,nie znam bo nie lubie,z Schumanem na czele.
Ale domyslam sie ze to kolejny przyklad kogos kto na uwage zasluguje a kto tej uwagi raczej sie w mediach nie doczeka.

A jednak wychwycilem ze niedawno zmarl ktos bodaj z Wailersow.
A tej muzyki kiedys sluchalo bardzo wielu.Moge Cie o tym zapewnic bo sam maczalem w tym palce,w radiu oczywiscie.
Mam na sumieniu nie tylko Marleya i Tosha ale Burning Spear,Black Slate czy rozrywkowy wariant tych Dunczykow od Sunshine Reggae.
Przede wszystkim jednak,uparcie lansowalem Kena Boothe’a i BB Seatona z grupa The Gaylads…
The Pioneers,The Maytals czy grupy ska jak Bad Manners…
Czasy dzisiaj sa jednak inne.Odebrano ludziom mozliwosc prezentowania pasji na rzecz debilnych playlist…

3lajki

Mysle ze mocno przesadzasz.Mimo tego ze czesto sie,delikatnie mowiac,nie zgadzamy,udalo Ci sie doprowadzic do sytuacji w ktorej zyskales sporo sympatii na tym forum.Raczej tego nie obstawialem :wink:
A przekreslanie swego zycia w mlodosci,jest idiotyzmem i tak inteligentny czlowiek jak Ty,doskonale zdaje sobie z tego sprawe.I nie mow ze jest inaczej bo kokieteria takze musi miec jakies granice :slightly_smiling_face:

3lajki

Chce umrzeć szybko.

Za Kena Boothe’a masz ode mnie dobre piwo … Tej muzy słucha nadal wielu, widzę to na różnych festiwalach i koncertach. Jeżdżę na wszystko, co się da, oczywiście w miarę moich skromnych możliwości. Z wieloma artystami rozmawiałem, wzglednie chociaż poklepałem po barach jak n.p. Gentlemana.
Więcej się nie będę rozpisywał. Mógłbym do rana. Ken Boothe

2lajki

My Generation,The Who?
Posluchaj koniecznie.
I pamietaj ze Roger Daltrey wciaz zyje i ma sie dobrze.

Musze leciec do pracy.Wrocimy do tego.

1lajk

Na to nie ma słów…

2lajki

Dziwi mnie twoje stwierdzenie “nie znam bo nie lubię”. Musiałam poznać Zenka Martyniuka, żeby stwierdzić “nie lubię”. Poza tym chyba jednak nie mylisz Schumanna (kompozytora) z Schumanem (jednym z “ojców” UE).

Wlasnie, brakuje programow autorskich. Leci jakas sieczka i nawet jak tam cos sie wylowi co sie podoba to zero informacji kto/co to. Pozostaje szukac po necie, albo podpytywac znajomych. A i to wychodzi z roznym skutkiem i do tego czas zajmuje.

1lajk

Nie lubie a wrecz nie cierpie tzw. piesni na fortepian i glos a kojarzy mi sie to poza Moniuszka,wlasnie z Schumanem.
Poznawanie to raczej czas podstawowki gdy nas tym katowano.Poza tym pracowalem w Radiu Klasyka FM…
doprawdy,chyle czola skoro zadawalas sobie trud w"poznawaniu" egzemplarza disco polo :face_with_raised_eyebrow:

Tak sie dzieje od konca lat 90-tych i choc podlega to modyfikacjom,niestety wplywa bardzo ujemnie na jakosc programow.Zreszta slowo"program" jest tu raczej nie na miejscu…
Ruguje sie wszelka indywidualnosc,wiedza jest niemile widziana…i jakos dziwnie pasuje to do ogolnego upadku mediow.

1lajk

Nie masz co chylić czoła: jeśli czegoś nie znam to, żeby się wypowiadać, muszę to poznać. I myślę że poznawać jest dobrze do końca życia. A katowanie Schumannem…można i tak…

Kapitalny numer!
Akurat tego nie znalem…

Polecam natomiast te "czarną"płyte bo jest na niej wszystko co najlepsze w jego glosie i muzyce.

2lajki