Dałeś kredyt zaufania, a ktoś Cię zawiódł? W jakiej kwestii i sytuacji? Zmieniłeś swoje podejście do ludzi?
Na podstawowe pytanie,nie potrafię odpowiedzieć tak na 100%.Niemniej przenikliwość nie raz już uratowała mnie od niebezpieczeństw,porażającej GŁUPOTY czy zwykłej straty czasu…
Stawianie na właściwego konia,dało mi swego czasu ponad 8 lat spokojnej i opłacalnej pracy,jeszcze przed radiem…I chyba nigdy w pubie nie przysiadłem się do ludzi z którymi mi nie po drodze…
A jednak…Sam zawiodłem kiedyś człowieka.On to tak widział i od 35 lat nie gadaliśmy…I drugi raz zrobiłbym to samo bo ów krzywdził…Ale zostawmy to bo nie da sie tego szybko opowiedzieć.
Mnie zawiódł"zasadniczo pobieżnie" raz,jeden raz,pewien człek…Przyjaciel od dziecka i pewnie dlatego tak to odczułem.
Nie opowiem tego bo…za gorąco.
Jestem czasem zmęczony wyciąganiem ręki ale w tym przypadku,opłaciło się…Chyba wróciliśmy na właściwe tory.
Tak, miałem takie sytuacje w swym życiu. Wolę ich nie wspominać.
Życie to teatr. Ludzie są z natury dwulicowi i fałszywi. Dlatego postanowiłem zostać introwertykiem