Życie po życiu?

19 września 1991 grupka alpinistów trafiła w górach na nieboszczyka.
Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, ze po dokładniejszych oględzinach i badaniach, że było to morderstwo. Popełnione ok. 5300 lat temu. Świetnie zachowana naturalna mumia dostarczyła światu wiedzy o cząstce życia człowieka .
Drobnej postury (160 cm) brunet roboczo ochrzczony Ötzi miał grupe krwi 0, uczulenie na laktoze i 57 tatuaży . W zasadzie we współczesnym tlumie przeszedłby niezauważony.
Odżywiał sie równie nieharmonijnie jak my - jego ostatnim posilkiem bylo mieso z kozicy i ziarna dzikiego owsa przyprawione odrobina aromatycznej paproci o właściwościach halucynogennych.
No może miałby problem wejść na mecz z uzbrojeniem składającym sie z łuku, topora i kilku noży?
W kazdym razie czy chcilibyscie zostac takim “podróżnikiem” w czasie, zeby potomni mogli sie przekonac, ze te kilka tysiąclecia aż tak ich od przodków nie odróżniło?

Przy mnie znajdą flaszkę.

Biedny Ötzi pocesu destylacji nie znal. Musial zadowolic sie zielem.

Zielsko do palenia polecam. Będzie lżejsza śmierć.

Nawet po śmierci został niezauważony, a wręcz zlekceważony.

Znalazcy potraktowali ‘znalezisko’ jako jedną z wielu ofiar współczesnego górołaztwa. Niewiele brakowało, by Ötzi się rozpuścił.

.a tak dobrze mu z oczu patrzyło.

Tak wyglądam po spożyciu.

Podejrzewam ze od 5300 lat byłoby mi to obojetne. :innocent: