Żyjecie?

Ja się czuję tak, jak wołowe zrazy na patelni… :scream:

Nie :frowning: a kto pyta? :roll_eyes: Mam wiatrak i drugi w zapasie jakby ten się zepsuł.

Oj, to smaczna jesteś! :smiley:

Jeszcze żyję

Żyję. Nie jest źle. Tylko wargi mi trochę spierzchły…

Bo wódki nie pijesz

Mineralna, cytryna, lód w kostkach i mało ruchu.

Przecież widać! :joy:

Teraz już lepiej. Zrobiłam sobie mały spacer a teraz odpoczywam na ławeczce i jem loda.

@herytiera U mnie te 10.000 kroków dziennie musi być. 5.000 można wydeptać w domu więcej ciężko zbyt mała przestrzeń.

Nie mam licznika kroków ale dziś nie zrobiłam wielu.

A nie skwarka? Do ocieplenia globalnego nalezy podchodzic z zimnym drinkiem

Wczoraj świętowałem i dzisiaj trochę cierpię :innocent:Ale to chyba bardziej dlatego że siedzę w pracy…
Temperatura?Ok.22 stopni…

Na temat fiestowania to ja prosze mi nic nie mówić. Jak się ludzie potrafia bawic w srodziemiomorzu? Nie masz prawa byc smutnym.
Ave, Caesar, morituri te salutan

Ufff, jak gorąco!

21 stopni to nie upał. :smiley:

W biurze tak, Ale na zewnątrz jest ponad 30

Nie wychylam nosa na zewnątrz, żeby nie stracić motywacji do powrotu do domu.