The Great Gig In The Sky czyli wielki spektakl na niebie…I wspaniała wokaliza Clare Torry,kończąca pierwszą stronę albumu grupy Pink Floyd…
Miałem/mięliśmy wtedy sporo szczęścia…Kolega niemal na gorąco wrócił z Jugosławii i już w kwietniu graliśmy tę muzykę w trakcie pewnej,niezapomnianej imprezy…
To wciąż dla mnie album wszechczasów.Rockowy,filmowy,liryczny,dramatyczny,z początkiem i końcem.Jak film…
Ciemna strona księżyca,Pink Floyd,zawsze działała na wyobraznię.Nie tylko tych którzy tulili się do siebie przez 44 minuty 
Szeptem i krzykiem…
Ale i zespolową zgodą,po raz chyba ostatni,kwartet dogadał sie na 100%
Jest dla mnie wciąż sprawą ponadczasową ten"wybór drogi"obranej przez zespół…Nie rock do końca,nie soul,nie hard…Nie złość a finezja.Dojrzałość!
Jak juz sie wczoraj chwalilem, kupilem sobie grający sprzęcik i od tygodnia chodzi mi po glowie plyta, ktorą na nim miałem puscic.
No i tak kazdego dnia chcialem to zrobic i zawsze cos mi przeszkadzało.
Tą plytą była wlasnie ta, którą przedstawiles. To znak, ze dzis to musze zrobić koniecznie.
Dalszy komentarz z mojej strony chyba zbędny…
Właśnie zaczelam sie zastanawiac co ja robilam w 1973? Ale zdaje się nasza klasa, I “C” integrowala się przy hrebacie, slonych paluszkach i zdobycznych płytach? A byl to rok, kiedy nie tylko Pink Floyd. Sypało się tego jak z rogu obfitosci…
O tak, 1973 to był bardzo dobry rok obfitujący w wiele wspaniałych płyt.
To był chyba jeden z 2-3 najobfitszych w genialne dokonania.Wiele formacji nagrało wówczas swe najlepsze płyty.
Całkiem niezłe. Nie żałuję, że przesłuchałem.
Wybacz bo ja żyję w innym świecie.
Z Twojego wpisu wynika że nie znasz albumu!
I to są właśnie te chwile które mi sie w głowie nie mieszczą… 
12 lat temu,spotkałem w Anglii Polaka w wieku ok. 35 lat który nigdy nie słyszał o Stawce wiekszej niż życie… 
Nie wiem co powiedzieć…
Nie no, “Stawkę” znam 
albumu nie znałem, przyznaję się. Może czas to zmienić…?
No to do dzieła ,chłopie!
Bo nie godzi się…
Wygospodaruj 3 kwadranse i posluchaj,najlepiej w ciszy,całego albumu!
Lektura obowiązkowa!
Nie tylko dla rock fanów…
Jak mieszkal w GB to serialu znac nie musiał.
Mnie jakbyś probowal przeegzaminowac z tych wszystkich Klanow, Kiepskich i innych miłości w wydaniu polski tasiemiec to owszem, pewnie o niektórych slyszalam, ze są…
O czym Ty mówisz???
Dorosły człowiek?
I jeszcze porównujesz z tymi goovnami 
Byle pisać…
A co to juz nie takie ważne…
Dlaczego - dorosli ludzie miewają rozne zainteresowania przecież.
A jeśli większość życia spędził poza Polską?
Jakoś przygod psa Cywila nie oglądałam, (komiksow czy czegos tam) tez nie i żyję.
Może w błogiej nieświadomości czasem siła?
Ale wiesz o istnieniu.On był żużlowcem w którymś z klubów na Pomorzu.O ile mi wiadomo,dalej żyje pod Watford,od 15 lat
Tu nie chodzi w najmniejszym stopniu o zainteresowania.
S. w moim odczuciu dołączył do mojego irlandzkiego kolegi który szukał Chorwacji nad Bałtykiem.
Tylko dziedzina inna.Z reguły pogardzana.
No to raczej ograniczenie IQ poznawczego.
Tak do poziomu ponizej ameby?
Współczesna tendencja…
I pomyśleć że kiedyś w latach 90-tych,kazano mi poszukać dla kolegi na nocny dyżur,tzw.“michałków”.Czyli głupot do opowiedzenia na antenie,jako rzeczy"zabawnych".
Znalazłem coś o jakimś Serbie który zbił majątek na swojej głupocie,ostentacyjnie sprzedając swoją niewiedzę…
Już nie pamiętam jak on to robił i czy zatrudniał sztab półgłówków…
Jedno jednak jest pewne.Dzisiaj nie zarobiłby nic,tonąc w morzu najzwyklejszej codzienności…
Kwestia specjalnej chwili…
Gdy córka przyszła na świat a ja w końcu wróciłem ze szpitala,otworzyłem piwo…
I jakieś 5 minut potem,zacząłem się zastanawiać,CO ma teraz zabrzmieć…
To byla Ciemna Strona…
I to nawet przed King Crimson!!!
Patrz Pan?
A o przytuleniu nie pomyślałeś?
Dziecko zostalo w szpitalu z żoną 
No jak? 
A to rozumiem.
Fakt, ze bez sensu izoluje sie ojców. Zwlaszcza wtedy, kiedy sa potrzebni.
Powoli przebija sie do swiadomosci, że to tato i ma swoje prawa.
U mnie było tak, że ja pierwszy widziałem swoje dziecko niż kobieta. Mało tego. Rodzina je prędzej widziała niż ona, bo zdążyłem już w świat puścić fotki.
W moim życiu jest kilka takich dziwnych sytuacji. Są dziwniejsze jeszcze niż to…