Czy nie mozna go bylo unieruchomic bez tych wszystkich ciosow i duszen?
"Najpierw użyli wobec niego gazu i skuli kajdankami. Potem w siedmioro okładali pięściami, kopali, dusili i dociskali pałką. A gdy przestał się ruszać, próbowali mataczyć, że się naćpał. I wymusić na załodze karetki pogotowia, by zabrała zwłoki i zeznała, że zmarł w drodze do szpitala. "
W 30min.go usmiercili.
Chlop wypil po robocie a oni go usmiercili. Pewnie sie wyzywali.
Zawasze mówiłam, ze lepiej zyje sie w kraju gdzie izb wytrzeźwień nie ma.
Choc dzisiaj zabojce dziecka, ciezko ranił żonę i ranił policjanta odstrzelił na miejscu.
nie pierwszy raz zreszta napastnik z bronią, zagrażające innym nie podlega ochronie.
A czy bylo ich potrzebnych 7? Widdzialam czlowieka w szale w akcji. Bylo to w poczekalni szpitalnej w Andaluzjii. Widać mieli wieksze doswiadczenie, bo sześciu obezwladnialo a siódmy wpakował w.niego solidny zastrzyk uspokajający. Na glodzie byl, wodka smierrdzial.
W 30min. w 7 osob sie “zaopiekowali” jednym i go “uspili” na zawsze. Dla mnie to musiala tam byc niezla jatka. Przeciez jakby go pasami przypieli to nic by nie zrobil.
Spokojny to on nie byl. Przekroczenie uprawnień stwierdzono. Lekarka za opuszczenie pomieszczenia ne i powinna dostać wyroku w zawiasach. A swoja drogą? Jakby to nie byl Ukrainiec to też pisaki by sie zainteresowali?