A gdy oni zamieszkają razem?

Nic z tych rzeczy.

Ależ oczywiście, że Ci wierzę :sunglasses: Taki dżentelmen jak Ty nigdy nie napisałby inaczej :slightly_smiling_face:

Niemniej jednak, żyjemy w bardzo dobrych stosunkach. Rodzinnych prawie.

Domyśliłam się. Jak pisałeś o wspólnej wigilii. :slightly_smiling_face:

Jeszcze jest jej brat w kompanii.

Wiem. Pisałeś. Birbuś, ja od razu wiedziałam, że piszesz prawdę, chciałam tylko troszkę się poprzekomarzać. Sorki :cherry_blossom:

Przekomarzać się, jak najbardziej. I tak to potraktowałem. :grinning:

Pisałam przecież kiedyś, że uwielbiam wprawiać ludzi w chwilowe zakłopotanie :wink:

Ale mnie nie wprawiłaś jeszcze. :stuck_out_tongue:

Nic straconego :wink: Kiedyś mi się uda :sunglasses:

Ale, jak Ci tak bardzo zależy, to mogę się zakłopotać, a co mi tam…? :grin:

Tak, to się nie liczy :stuck_out_tongue_winking_eye: Kiedyś sama coś wymyślę :wink:

Ala za to tygrys wymyślił. Dziś rozsypał cały zapas tytoniu wyżej wzmiankowanemu bratu.
Mało tego. od pewnego czasu targa drobne przedmioty od nich i umieszcza je pod moim łóżkiem. Dziś szczotkę zmiotkę.

Mądry kotek! Będziesz miał zdobyczne trofea bez żadnego wysiłku :wink:

Myślę, że chyba są w takim wieku, że pamięć ich jeszcze nie zawodzi i potrafią czytać ze zrozumieniem. Jak widać znaleźli się tacy, którzy potrafią coś napisać na ten temat.

Instynkt lowiecki sie w kocie kotluje. Z braku szczurow, myszy i ptasiego drobiazgu znosi lupy zastepcze.
W koncu o Duzego trzeba dbac, zeby mial czym piwo przekasic.

Najlepiej zmiotką, co nie? :wink:

A czy kot musi sie orientowac co te Duze jedza? Przeciez lodowki jeszcze nie potrafi otwierac.

Jeszcze? :rofl:

Ajko, fajnie pomieszkać razem i wyczaić większość wad swojego przyszłego. Ale to i tak na nic się nie zda, bo jak go kochasz, to wmówisz sobie, że to wszystko jest jak najbardziej do ogarnięcia.