Czy bardziej pokochał wysokie góry, czy ryzyko w nich, czy sławę światowego himalaisty, niż żonę i powołane przez siebie dzieci, które osierocił? Co prawda, materialnie wyposażył najbliższych ponadprzeciętnie, ale to hobby wspinaczy górskich nie jest jednoznacznie oceniane.
To byli wolni ludzie. Chcial to łazil, a jej za maz nikt nie kazal wychodzic.
Podziwiam ludzi z pasją. Są gotowi dla niej umrzeć.
Ja nie przepadam za niebezpieczeństwami. Mogę mieć tylko 100 m do szczytu, a zawrócę, jeśli uznam dalsze wejście za zbyt ryzykowne, niebezpieczne. Inna sprawa, że jak nie chodzę w rakach, to ryzykuję na własne życzenie.
