uwzględniając wpływ inflacji.
Obsesja by nie krytykować, karać i upominać dzieci jest przerażająca.
Pomijam już, że motywowanie zewnętrzna przy tego rodzaju chowaniu dzieci w obecnym czasie, jakie się odbywa to porażka…Obstawiam, że kręcą na siebie bat a owoce będą tego postępowania dojrzałe, słodkie i soczyste.
Placa to placa. Ale czy wymagaja?
No przecież wymagają. Od nauczycielki, chociaż ich zdaniem jest taka głuupia…