Ciśnienie mam

Onegdaj, jeszcze w czasach fiata 125p, producenci samochodów zalecali inne ciśnienie w oponach na przedniej i tylnej osi. Jednak od mniej więcej lat 90’ch w samochodach zalecają to samo ciśnienie we wszystkich oponach. Dlaczego?

i drugie pytanie - czy opony niskoprofilowe (np 45%) ładować wyższym ciśnieniem niż zalecane przez producenta?

U mnie w aucie pokazuje że gdy jadę w kilka osób i z walizka XD to z tyłu mam mieć o 0.5 więcej niż z przodu… Ale to bym musiał chyba co kilka dni zmieniać xd

Czy Ty mnie nie obrazasz?
Ja tylko wiem gdzie jest warsztat i znam telefon do asystencji drogowej…,:joy:

Najlepszym sposobem mierzenia ciśnienia w oponach jest tzw kop. :smiley:

Lata, kiedy produkowano F - 125, to już zamierzchła przeszłość, a dętki w oponach, to historia.
Jeśli mam coś doradzić, to zdecydowanie, to nie być mądrzejszym od instrukcji producenta.

Opony niskoprofilowe powinny mieć wyższe ciśnienie, bo w razie najechania na przeszkodę, albo krawężnik można uszkodzić felgę

Ja mam ciśnienie jak Jarka widzę.

To co tam się wkłada?

Kutasa. Spróbuj kiedyś.

Ale za duzy otwór…

Materiał w środku po włożeniu dopasowuje się do rozmiaru kutasa.

Aha. Zawsze to jakieś urozmaicenie

A w ogóle to w jakich jednostkach podaje się w Polsce (Europie?) ciśnienie w oponach? Kiedyś to były atmosfery, za oceanem są funty na cal kwadratowy, chociaż też na niektórych stacjach manometry są w kilopaskalach…

W barach chyba.

Do baru to się na piwo udać. :wink:

Święte słowa. Tym bardziej że pogoda barowa.

Dla mnie barowa pogoda jest bez względu na pogodę. :stuck_out_tongue:

Bo okazja jest zawsze.

Święte słowa, panie, święte słowa…

A co zrobić jak pogoda barowa, bar blisko, nawet czynny, i pragnienie jest jak trzeba, a nie chce się z domu wyjść bo pogoda aż tak barowa? image