Elektroniczny, z zasilaczem, co by ręki nie ściskał zbyt mocno.
Najlepsze sa marki Omron - na baterie ale mają tez zasilacz
Po co mierzyć?
Na coś trzeba umrzeć
Ale wtedy umrzesz zdrowszy! ![]()
Ja mam zawsze niskie ciśnienie 107/70 i jest git
W tym opisie cech doskonałego ciśnieniomierza pominięto jeszcze aksamitną opaskę uciskową i różową obudowę urządzenia ![]()
Współczesna medycyna jest doprawdy barbarzyńska i w pełni rozumiem ten ból. Jak można wypuścić na rynek urządzenie, które podczas pomiaru ciśnienia, wywołuje nacisk
Zakrawa to na pogwałcenie podstawowych praw człowieka.
![]()
Mocny ucisk przedramienia przez pneumatyczną opaskę uciskową powoduje krótkotrwałe zamkniecie przepływu krwi w tętnicy, które jest niezbędne do wykonania precyzyjnego pomiaru ciśnienia krwi.
![]()
NIe podnoś mi ciśnienia Chłopie, ja Cię proszę
![]()
Jprdl jest !!!
Nie różowy, ale…
![]()
… precyzyjnie dopasowany do koloru sztucznych paznokci najprawdopodobniej spowoduje krótkotrwałe drżenie serca i chwilowy wzrost tętna, ale subtelna symbioza tych barw definitywnie przyczyni się do obniżenia ciśnienia rozkurczowego krwioobiegu.
Genialne w swej prostocie – kardiologia estetyczna, na którą wszyscy czekaliśmy!
![]()
.tylko ta czarna wtyczka zasilacza psuje całokształt, niepotrzebnie obciążając wątrobę.
![]()
Mam ciśnieniomierz Microlife, wcześniej działał. Rękaw miał zwyczajny: wiadomo pompował i uciskał ale bez przesady. Cośik chyba ostatnio w nim padło, bo pompuje mocno, a potem, jakby to powietrze gdzieś uchodziło - nie wiem, i jeszcze dopompowuje ściskając ramię do bólu, że ledwo da się wytrzymać, jeszcze trochę i mi naczynka na ręce popękają.
PS. Użytkownicy ciśnieniomierza Brown twierdzą że tak mocno nie pompuje i na jakiejś innej zasadzie mierzy, niestety na baterie…
Nie może mierzyć na innej zasadzie, bo zasada mierzenia jest jedna.
Najlepiej wytłumaczyć to na podstawie ciśnieniomierza rtęciowego ze stetoskopem.
Zakładamy na rękę opaskę, umieszczając pod nią czujnik stetoskopu. Pompujemy, zamykając przepływ krwi. Słuchawki na uszy i powoli upuszczamy powietrze z napompowanej opaski uciskowej. I nasłuchujemy.
W pewnym momencie w słuchawkach da się usłyszeć pulsujący dzwięk. W tym momencie skala na ciśnieniomierzu wskarze nam ciśnienie skurczowe. Nasłuchujemy dalej, aż pulsujący dźwięk w słuchawkach stetoskopu zaniknie. W momencie zaniknięcia dźwięku, skala na ciśnieniomierzu (słupek rtęci) pokaże nam ciśnienie rozkurczowe.
Tak było kiedyś.
Współczesne urządzenia nie posiadają stetoskopu. Wewnątrz urządzenia jest czujnik, który “nasłuchuje” i pomiary przekazuje na ekranik.
Skoro Twój ciśnieniomierz pompuje do bólu i czasem jeszcze dopompowuje, to znaczy, że ten czujnik jest uszkodzony. Uszkodzony czujnik nie “czuje / słyszy” impulsów i nakazuje urządzeniu ucisnąć bardziej opaskę, aż impulsy będą mierzalne.
Sama opaska uciskowa też z czasem może stracić swoją szczelność.
Najlepiej sprawdzić i porównać działanie i pompowanie opaski na innym urządzeniu tej samen marki i modelu.
Ja też podejrzewam opaskę.
Wiem na jakiej zasadzie działa ciśnieniomierz
. W latach 90-tych hobby mojej cioci było mierzenie ciśnienia manualnie, z użyciem stetoskopu i uważnym śledzeniem zegara, więc pomimo młodego wieku i braku problemów z sercem, mierzyłam swe ciśnienie regularnie, a nawet nauczyłam się obsługiwać to zaawansowane technologicznie urządzenie z tkaninowym mankietem i metalową sprzączką. Wokół tych pomiarów, które uskutecznialiśmy w pokoju gościnnym przy stole, kwitło życie społeczne i pogłębiały się nasze rodzine więzi. Z czasem wujek zaczął żartować, że nie można go zabić - po zawale i znacznym postępie choroby wieńcowej wszczepiono mu bowiem rozrusznik, który skutecznie pobudzał jego serce do pracy. Lata później 90-letni dziadek mojego męża, który dostał w prezencie elektroniczny ciśnieniomierz nadgarstkowy, w ramach odwiedzin proponował tradycyjny pomiar, który miał być uatrakcyjnieniem wizyty…

