A co to jest?
Socjalizm to ustrój polityczny. Darmowa służba zdrowia może być kapitalistyczna jak w Niemczech lub Kanadzie.
Nie wiedziałem, dzięki.
Może się przejęzyczyłem tylko, i chodziło mi o potoczne słowo socjal.
No ale nie wszyscy muszą to rozumieć w dzisiejszych czasach.
Kapitalistyczna i jednocześnie darmowa ![]()
Przecież to się nijak nie spina.
Dla kogo służba zdrowia w Germanii jest darmowa?
Socjalizm to nie komunizm.
Kraj liberalny, ale tradycje anglosaskie. I europejskie.
Pasują do USA jak gałązka bzu do kożucha (w lutym).
Kiedy przestaniecie mylic komunizm z socjalizmem?
Darmowej nie ma, ale w sensie że nie musisz płacic lekarzowi za wizytę, szpitalowi za operację itd.
W niektórych krajach służba zdrowia jest tylko państwowa, w innych prywatna, a w większości występują obie. Dla obywateli najważniejszy jest system finansowania, tu mamy systemy państwowe jak NFZ lub prywatne jak np. Kasy Chorych. Obserwując polską i niemiecką służbę zdrowia widzę jak złe było odejście w Polsce od tego systemu. W Niemczech funkcjonuje on całkiem nieźle. Lekarze pierwszego kontaktu, dentyści, okuliści to praktycznie wszyscy prywatna służba zdrowia, ale o0łacana z Kas Chorych, panuje duża konkurencja i ceny ( jak na zachodnie warunki) są rozsądne. Duże szpitale i specjalistyczne placówki są dotowane przez budżet państwa, a usługi opłacane przez Kasy Chorych.
W USA panuje dziki system ubezpieczeń zdrowotnych nie kontrolowany przez państwo. Dzięki temu taki sam pobyt w szpitalu w Niemczech nieubezpieczonego pacjenta kosztuje kilkanaście - kilkadziesiąt tysięcy €, a ubezpieczonego Amerykanina kilkaset tysięcy do kilku milionów $
Fakt, ze USA z opieką zdrowotną i systemem ubezpieczen to biznes, nie leczenie.
Ale w Niemczech też… tylko pod odpowiednią kontrolą społeczeństwa.
Wszedzie leczenie jest biznesem
Kwestia, żeby nie przepłacac i nie wykorzystywano pozycji monopolisty.
Może by zmienili nazwę takiego nowego kraju na Canadian United Trampian American States
W skrócie CUTAS… ![]()
Problem, ze to nie ma byc nowy kraj a kolejny jankeski stan. Nazwe USA musiałbyś zmienić.
Swoją drogą takie ładne staropolskie słowo mialoby tak marnie skończyć?
Kanada kolejnym stanem? Chyba od razu wszystkie stany Kanady by chcieli …
Dowiedziałem się, że Akademia Sztuk Pięknych we Wiedniu przyjmie Trumpa w poczet studentów, to tak profilaktycznie, w obawie przed powtórką sprzed ok. 100 lat, kiedy pewnego wąsacza nie przyjęli …
Tak naprawdę, to już powoli pewne rzeczy przestają być śmieszne. W Afganistanie ponad 40 polskich żołnierzy zginęło a ten na cały świat rozgłasza, że żołnierze NATO stali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu …
Kiedy nieamerykańscy żołnierze NATO stali trochę poza “linią frontu”, to autor tych wyrzutów biegał za Melanią. Nie stanowi to oczywiście żadnego usprawiedliwienia, bo umówmy się, każdy by “biegał”, ale jak się już nabiegał, to powinien uzupełnić braki informacyjne i wiedzieć, że wojna w Afganistanie nie miała charakteru konwencjonalnego. Nie istniała tam żadna „linia frontu”, bo konflikt nie był prowadzony w taki sposób.
Tak, czytałam.
Wcześniej byl Irak..
Jak to nie była linia frontu, to może odcinek frontu albo koło frontu?
Kolega ma rację i nawet nie wnikam,o który konflikt w Afganistanie chodzi…Oglądam mecz a jest chwila przerwy.
Otóż w Afganistanie nigdy nie było żadnej linii frontu! Afganistan i toczone tam walki,stanowiły całkowite przeciwieństwo tego co dzieje się np. podczas wojny ukraińskiej.
“Łatwiejsza” do opisania jest sytuacja z lat 2001-2003,kiedy toczono walki w regionach.Talibowie kontra al-kaida a na północy Uzbecy Raszida Dostuma oraz Ahmad Szah Masud,niestety nieżyjący już geniusz miltarny i rozsądny islamiec.
W tej całkowitej anarchii w której prym wiodło bodaj kilkunastu tzw. komendantów-watażków terroryzujących cały kraj [na różną skalę w różnych miejscach] koalicja brytyjsko amerykańska interweniowała wybiórczo,przy czym Brytyjczycy wydawali się aktywniejsi.Amerykanie w zasadzie zostawili wszystko wywiadowi CIA i wyłapywali co ciekawszych typów aby potem zwinąć ich do Guantanamo.
Niemniej owo współdziałanie doprowadziło po dwóch latach do uspokojenia na blisko 20 lat pod kontrolą Miedzynarodowych Sił Bezpieczeństwa a potem NATO.
Burdel zaczął się gdy Amerykanie postanowili definitywnie wycofać się z Afganistanu.Jak na machnięcie chorągiewką startera,od razu zaczął się zjazd wszelkiej czerni z całego świata,wszelkich bandytów i terrorystów,niekiedy nawet bez przynależności partyjnej…
Chodzi jednak o to że ponownie nie ma sytuacji że oni są tam a my tu…Nigdy nie było i raczej nigdy nie będzie.A kluczem do zrozumienia są zmieniające sie bez przerwy sojusze poszczególnych grup i tzw.“armii”.
Trzeba też przyjąć że tradycyjna wojna między Sunnitami a Szyitami,jest tylko kwestią czasu.Większość tych ludzi nie potrafi nic innego jak zabijać i ewentualny pokój,od razu wyrzuca ich na margines społeczny.Dlatego każdy pretekst do wywołania burdy,jest niczym koło ratunkowe dla setek tysięcy tzw. bojowników,mudżahedinów i innych,szczególnie tych z wypranymi mózgami z al-kaidy
