Dawno się sunnici z szyitamj nie tlukli?
W 1988 skonczyla się wojna Iran Irak.
A zaczęła podjazdowa. A rzeczywiscie wycofanie się i ruskich i potem jankesow w Afganidtanie stwirzylo idealne warunki do zlotu wszelkich łotrów spod ciemnej gwiazdy.
Dodajac konflikty klanowe, biedę spowodowana niepodlegloscia w na poczatku lat 20 (oni tam wojuja między sobą juz ponad 100 lat), kiedy w zasadzie nie bylo jskiegos przelomu w kwestii organizacji kraju, a pomoc? No niewatpliwie przyjacielsska dłoń rusków i amerykańców? Tylko zamieszała. Jedni i drudzy wymagali potem solidnego opatrunku na poparzonych lapkach…
Zawsze tak jest ale jednak nie porównywałbym zbrodni sowieckich z interwencjami Amerykanów.
Ostatni moment “jedności” w tym nieszczęsnym kraju to właśnie opozycja antysowiecka.Wtedy nie było al kaidy,talibowie byli bardziej ruchem społecznym,szybko radykalizującym się w strone ruchu oporu…I to sowieci “powołali” ich do życia,mordując bez opamiętania ludność cywilną…Głupota tego ludzkiego bydła,tych zwyrodnialców była porażająca.Oni by swoim terrorem nawet rekina olbrzyma zmusili do oporu ![]()
Zresztą terror lub lekceważenie i idąca w parze pycha,niemal zawsze powodują reakcję.
Nawet Indianie Ameryki Północnej,podzieleni jak nikt inny na świecie,zdołali się raz zjednoczyć gdy dostrzegli że coraz mniej należy do nich…Patrz Powstanie Pontiaca
Skoro nie było frontu, to tym bardziej nie mogły istnieć jego odcinki oraz nic nie mogło się dziać koło niego (no bo koło czego?).
Linia frontu w konflikcie stanowi zazwyczaj granicę między stronami. W Afganistanie jeśli już nawet taka istniała, to była bardzo, bardzo płynna. Miasta opanowane były przez siły alianckie, przedmieścia (zazwyczaj górzyste) należały do Talibów. Były miejscowości, które w dzień należaly do alintów, a w nocy przechodziły w ręce Talibów.
Przecież tu nie chodzi o definicję linii frontu. Tu chodzi o to, że prezydent w imię swoich interesów partyjnych i zwiększenia poparcia wśród niezbyt lotnych wyborców, dyskredytuje sojuszników zarzucając im brak zaangażowania lub wręcz tchórzostwo. Tysiące żołnierzy ryzykowało życiem, a ten imbecyl nazywa ich tchórzami! Wojskowi bardzo wysoko cenią swój honor, a widząc jak prezydent bohaterów wojennych tak traktuje mogą spodziewać się tego samego.
Brawo @666, dobrze żeś tą sprawę wyjaśnił. No bo przecież to, czy tam był front czy go nie było, to tak ważna kwestia, gdy ginęli w walce z Talibami nasi żołnierze.
To, że mylił czy był front czy nie, bym Trumpowi darował, ale takiego umniejszenia roli żołnierzy NATO niestety mu nie podaruję.
Ciekawy wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim
Oczywiście że nie będzie.Świat do tego nie dopuści. ![]()
Zasadniczo bankructwo panstwa nie jest mozliwe.
Można mówić o kryzysie, ale struktura panstwowa będzie trwała. Właściciela najwyżej zmieni.
Ależ jak najbardziej jest możliwe, mamy przecież tzw. państwa upadłe, które uzywają obcej waluty, obywatele nie płacą podatków, ale służba zdrowia czy edukacja są tylko prywatne, a policja służy ochronie rządzących i bogaczy.
Mamy panstwa ze swoja struktura. A ze wlasciciel niekoniecznie lokalny?
Mamy tez raje podatkowe…
Raje podatkowe i bankructwo państwa?? O co tu chodzi?
Jest możliwe a republiki bananowe plus takie wenezuele,że nie wspomnę nawet o niby bogatym Sierra Leone,to najlepszy dowód.A że komuś tam, nie chce się liczyć…
Ba! Są niby państwa w których nie ma jak prowadzić księgowości.Ale państwowość zawdzięczają pięknoduchom bez słowa uzasadnienia…
Państwo to organizacja społeczna.
Nam się wydaje, ze powinna mieć rząd, budżet, strukturę?
Ale tylko wydaje…