Co byście wybrali - polecieć na Księżyc lub Marsa,

Od sąsiadów pożyczyli.

No cos w tym jest?
Ograniczano te swobody.
“11 lipca 1984 roku o godzinie 8 rano nie udało mi się w Krościenku przed
wyruszeniem w góry kupić denaturatu, gdyż denaturat także sprzedawano od godziny 13”

Ale wody kolońskiej Przemysławki to nie dotyczyło. :rofl:

Spirytusu salicylowego tez nie.
A w tamtych czasoch plynow do mycia szyb nie było…

Pamięć Cię nie zawodzi. Pewnie z Trzech Koron na tratwy na Dunajcu chciałaś popatrzeć..

Ocet z wodą jak dynksu nie było.

A piwo bezalk.ceni sie tak jak alkoholowe i niektorzy uwazaja, ze nie ma roznicy…cud

Amoniak i gazeta, byle nie Trybuna Ludu, bo papier malo wsiakliwy. Ta do pakowania solonych sledzi…