Co czytasz?Teraz lub w ogóle

Mógł mieć tylko 3 opasłe tomy. Ewentualnie 4, bo, pierwszy, to Polska Piastów i Polska Jagiellonów w jednym egzemplarzu. Drugi; Rzeczypospolita Obojga Narodów. Przedtem napisał Filozofię historii Polski, a póżniej; Archeologia mówi…

Był etatowym publicystą Tygodnika Powszechnego i jego artykuły tam, to historyczna poezja.

To bylo kilkanascie woluminów.Chyba 15.I to chyba zalezy od edycji.Tomy nie byly grubsze niz 250 stron…
Nic mi sie nie zachowalo z TP z tamtych lat.Mam ocenzurowane roczniki “Więzi” ale…Prawde mowiac oddałbym za darmo za TP własnie…

Być może były tam zbiory artykułów z TP, bo takowe wydano kiedyś pod koniec pierdylonej gomułszczyzny i coś tam pamiętam, że za dwa lata wydawcy pooszli… do Izraela w 68, kiedy do pisarze do piór, a uczeni do nauki po Dziadach Dejmka. Prawie cała elita intelektualna musiała opuścić Polskę. Jasienicy nie ruszyli, bo poprzez jego żonę, konfidentkę SB, mieli wgląd na środowisko Jasienicy. On sam gdy się o tym dowiedział, zmarł na zawał w 1970.

Tak.Gdzies o tym ostatnio nawet,slyszałem…Choc szczegóły,juz widze ze uleciały…
Natomiast pamietam doskonale widok tej półki.Ponizej byla inna,pelna pozycji Antoniego Gołubiewa.
A jeszcze nizej,jakiś album z wycinkami prasowymi.Plus powiesć"Cichy Don",Michaila Szołochowa…

Gołubiew, znakomity historyk, znam, a jakże, a Szołochow, najwyższa półka światowej literatury.

Ojciec mojego kolegi nie wstawal z łoża.Nic wiecej nie pamietam…Moze poza tym ze byl to człowiek wielce surowy i wymagający…
Ale dzieki temu wspomnieniu,pochłonałem Szolochowa i potem znakomity,radziecki serial,z polowy lat 70-tych jak sądze.
Ech…Wchodzilo sie wtedy do czyjegos domu i zawsze cos w czlowieku zostawało…

Polecam Ci Gołubiewa jego: Bolesław Chrobry i więcej nic nie powiem. Gdybyś to przeczytał, wiedziałbyś, dlaczego…

Niedługo zacznę tu cykl o polskich dynastiach.

Niestety nie posiadam…
Ale przy okazji…Co sądzisz o Lionie Feuchtwangerze?
Odgrzebalem po latach…Nie pamietam ekranizacji ale gdy bylem maly,dobrze o tym mówiono…

Jacob Arje. Wiem o nim sporo, ale nie czyłałem nic z tego, co napisał.

Temat fajny, ale już nie na dziś. Muszę już zmykać.

No to zaczniemy od rana. :upside_down_face:

Niezupełnie, trochę poźniej i niekoniecznie jutro. Ale i za niedługi czas, o ile mi przypomnisz.

Ok.Do tanga trzeba dwojga [dwóch].Ja bede nieosiagalny dopiero 23-24 września.

Szkoda, że tylko dwóch, ale, jak znam koleżankę @okonek, to pewnie się włączy. To już jest troje. xxxmaciejka też ma nosa do takich tematów. :grinning:

Tak tylko…Czy to jeszcze dotyczy czytania?

To założysz nowy temat i mnie wywołasz… Jaki problem? :grinning:

Ha,ha…Oczywiscie…
Tematy staja sie jedynie pretekstami…

Ja teraz usiluje zrozumiec frnomeen Franco.
Ake wygk
Lada na to, ze byl to kawal cwanego trepa sukinsyna, ktory przy tym mial duzo szczescia.

Coś tam czytam.
Zaszczepiona czytelnictwem za dzieciaka po prostu MUSZĘ …CZYTAĆ.
Ale moje czytadła takie bardziej frywolne i obyczajowe są.
/mam w kolejce jeszcze coś Joanny Chmielewskiej…
BO LUBIĘ :wink:/

Czyjego pióra?

Kiedyś wśród bajek na kliszach, do rzutnika na ścianę, miałam film. Bardzo go wtedy przeżyłam i postanowiłam, że kiedyś obejrzę prawdziwy film i przeczytam książkę. Film widziałam dawno a książka na mojej półce wylądowała jakiś czas temu. Tak więc czytam "Chatę wuja Toma ".