Co jest łatwiejsze, a co trudniejsze w zawieraniu związków po 40-te?

Zinterpretuj sobie te zachowania harmonijnych stworzeń tak, że one nie robią ze swej fizycznej śmierci tragedii, bo jest mądrze rozumieć, że one mają świadomość swej wieczności, faktycznej nieśmiertelności. Tak jest mądrze i logicznie..

Nie wiem, czy goryle pojmują zjawisko “tragedii”. Ty już weź przestań dramatyzować, tylko zejdź na ziemię po prostu.

Jestem bardzo logiczny i warto kierować się moimi naukami.

no a nie zanika? Przy czym kolega nasz kandydat na polprzewodnika sugeruje, ze ktos jest chetny na stosunki bez opakowania z kolega. HPV, rzezaczka, chlamydia, ryzyko ciazy tak czy siak w tej atrofii…
Moze ja stad pojde juz… Onz gory zaklada, ze wie, czy w opakowaniu ktos chce czy bez…

Dla dogodzenia swemu brzuchowi, Ty i @okonek spowodowaliście śmierć harmonijnych stworzeń Wyrwaliście je z grona przyjaciół.. Gdy zwierzęta się zabijają, albo robią to z zaskoczenia, albo po wyczerpującej ucieczce.. U harmonijnych stworzeń to zabijanie się nosi wszelkie cechy gry emocjonującej..

Chyba się nie starasz wyrosnąć ze zmysłowości.. Tez mam tę słabość..

Skasowałem duplikat..

Harm, ja o tym wiem doskonale.

Ojtam, ojtam. Bredzisz człowieku. Ogarnij się.

1 polubienie

Tylko goryle sa na wymarciu.

Nie tylko goryle. Zieloni biją na alarm, że coraz więcej gatunków może wyginąć, a tu skupiasz się “tylko” na gorylach. :winking_face_with_tongue: :smiling_face_with_horns:

Tak w Łodzi,i po deszczu wrony majaż,erowisko na cmentarzu
Nie dlatego ze zachwycaja sie tylko sztucznyni kwiatami, a te plastiki gromadza wode i to przciaga slimaki, te bez skorupek. Wroni przysmak
Ale wyglda romantycznie. Ptaki, kwiaty?

“Ta tratwa…” :laughing: Dobre!
Kiedy z 40 wiodących osób,zostaje powiedzmy umownie 15, to automatycznie rodzi się przypadkowość.I szlag trafia dawne przywiązania,sympatie czy porozumienia.
I to się stało tutaj.
Można się dostosować,można być "nikim"i klikać bezmyślnie w imię małpiego przyzwyczajenia..Można też mówić co się myśli ale to akurat nigdy poklasku nie gwarantuje…
Można też zastanowić się,czy w gronie 15 osób jest i miejsce dla Ciebie.
Forum to jednak diabelska karuzela bo np.ja uważam że nie ma tu miejsca dla mnie.A jednak z debilnym uporem,coś tam zawsze skrobię…
Po co? Dlaczego?Dla kogo?
Siła jakiegoś rozpedu sprzed lat?

2 polubienia

Nie. Fajnie Ci tu było więc ratujesz forum przed zniknięciem. Rozumiem.
Sentyment + nadzieja, że “to fajne” powróci.

2 polubienia

Ja to raczej widze jako pasjonatow, ktorzy nie dali sie solukac z powierzchni tsunami jakie fundowali nam kolejni “wlasciciele” dawnego pytamy?

Z wirtualna jako padlinozerca dobijajaca ideę na koncu?

1 polubienie

Sentyment owszem…Nadzieja to już raczej nie.A poza tym,samo by sie nigdy nie zrobiło.Dlatego chyba rok temu podjąłem całkowicie nieudaną próbę ściągniecia tu @Malita i @MałaGosia.Nie narzekam bo prywatnie odświeżyłem kontakty.Ale te i kilka innych osób,są zdecydowanie na innym etapie życiowym i nie widzą najwyrazniej potrzeby upłynniania czasu w ten sposób.

1 polubienie

@Maliita zaangazowala sie w inny rodzak dzialanosci, a czas jaki mamy do dyspozycji tez jest ograniczony.

Wiem.Bardzo to sympatycznie wygląda…

Idę przekazywania genów rozumiem, jednak z punktu widzenia samic to straszne marnotrawstwo zasobów.