Co myslicie o swoich nogach?

tymczasem muszę wziąć nogi za pas…

A pewnie, że bierz. I tak za długo leniuchowały :smiley:

Mozna zmienić, tylko podaj na jaki?

Trabant, to po niemiecku; - satelita.

skoro tak nalegacie, to możesz mi zmienić okonek na ŁON :stuck_out_tongue_winking_eye:

Dzis baluje na festynie w Lipcach Reymonrowskich.
Masz czas do namyslu.

To pewnie ostroga piętowa…za strości :frowning:

Idź na całość, zmień na ŁÓN… :crazy_face:

Przyszło teraz na myśl mnie, że myślę o swoich nogach, że one, te nogi, są od dupy do ziemi samej albo odwrotnie.

Osiągi? 30 tysięcy włócząc się po mieście i 30 piętro biurowca - oszukawszy wcześniej panią z ochrony, że mam klaustrofobię i do windy nie wejdę a z restauracji na samym szczycie budynku bardzo chcę skorzystać. Moje nogi są super - noszą mnie całkiem sprawnie - mogę dojść w większość miejsc, bez specjalnego wysiłku. Proste, w sam raz jeśli chodzi o mięśnie - nie za długie, nie za krótkie - stopy tez w porządku. Na razie nie mam na co narzekać.