Co na pizzę?

I Ty to przełknąłeś? :thinking:

Ziemniaki?
Ja to bardzo lubię.Byle drobno krojone i przyprawione.

:face_vomiting::face_vomiting::face_vomiting::face_vomiting::face_vomiting:

:face_vomiting: :face_vomiting: :face_vomiting: :face_vomiting: :face_vomiting:

Hmm, tak na upartego, to ja bym inną częścią ciała te stworzenia nazwał…

To bez ciasta najlepiej smakuje :slight_smile:

Tak szczerze, to w smaku było w porządku - ciasto drożdżowe ze słodkim wierzchem, ot co. Ale z samą ideą pizzy stoi to w sprzeczności bardziej niż ananas, więc mojej aprobaty na to nie ma!! :wink:

W mojej skali pizza jako sposob odzywiania sie w stoi tylko nieco wyzej od kaszy i płatków owsianych, ale jednak ponizej hamburgera z frytkami i colą z maca.

Jak byłem w Szkocji to w karcie dań figurowała pizza z haggis jako dodatkiem. Tradycyjna, stara szkocka pizza :slight_smile:
Nawet chciałem spróbować ale nie mieli akurat…

Haggis jadlam.
Zasadniczo smakuje w obie strony tak samo :wink:

Czasami mozna spotkac prozniowo pakowane albo suszone, więc moze w takiej formie. Suszone są kosmicznie drogie. Raz zajrzelismy do sklepu w ktorym chyba nie bylo nic oprocz abalone i ekspedientka mierzyla nas wzrokiem jakby sobie myślała “czego tu szukacie? I tak Was nie stac” :stuck_out_tongue: sklep raczej dla bogatych Azjaow :stuck_out_tongue: jakies 1000$ za kg

No :joy::joy:

A masz porównanie, do czego to w smaku podobne jest?

Trochę jak kalamari(konsystencja) w smaku moze clams.

Takie wyglada na ostrygopodobne? Co prawda ja ostryg surowych nie lubie, wiec raczej nam skojarzenie z takimi juz po obrobce termicznej :wink:

Hmm…Nie.Wolę nie próbować.

Ostrygi są deliketniejsze, takie prawie galaretki, a to jest takie bardziej mięsiste :joy: jeszcze tylko 3 tygodnie i 3 dni do festiwalu owocow morza u nas w miasteczku, ale sobie podjem :two_hearts:

Czyli bliżej do malzy sw. Jakuba?
Zwanych tez przegrzebkami? Zazdroszcze tego festiwalu. Co prawda o owoce morza w Hiszpanii trudno nie jest, ale atmosfera…

Jeszcze twardsze, powiedzmy ze przegrzebki sa pomiedzy ostrygami i abalone :grin:
Moj partner jest organizatorem tego festiwalu :grin:

No to miejsce w pierwszym rzedzie masz zapewnione :wink:,
Ale pewnie przy ciezkiej pracy organizacyjnej :rofl::stuck_out_tongue_winking_eye: