Co sądzicie o pomyśle całkowitego przeniesienia telewizji do Internetu?

,

Ja też, ale ich sprzedaż dramatycznie spada. Te prawdziwe gazety sa dostępne w sieci ale zwykle za abonamentem, co i tak wychodzi taniej niz kupowanie ich w kiosku. I tu juz kłania sie ekonomia a także ekologia - żal ścinać hektary lasów tylko po to by przeczytać cos godzinę, dwie i wyrzucić do kosza.

A jeśli chodzi o przedmiot pytania, to w przeniesieniu telewizji do internetu widzę przede wszystkim barierę dostępową. Normalna nadajniki sygnału TV maja zasięg do 100 km a maszty komórkowe kilka km. To może ograniczać dostępność, spowalniać transmisję. Ale z drugiej strony, obecnośc telewizji i radia w internecie sprawia że można mieć do nich dostęp praktycznie na całym świecie.

I teraz tak sobie wspominam sentymentalnie, jak się w kiosku kupiło na ten przykład Sportowca i on pachniał jeszcze farbą drukarską, a później czytanie od dechy do dechy i ten szelest papieru. Albo Przeglądu Sportowego, szczególnie gdy były ważne sportowe imprezy w Polsce lub na świecie. Lubiłem bardzo Przekrój i satyryczne Szpilki. O dawnej prasie mógłbym w nieskończoność…, Eeh…, komu to, panie przeszkadzało? :slightly_smiling_face:

A komu przeszkadzały automaty telefoniczne? Dzwoniąc z nich byłeś całkowicie anonimowy. Dziś dzwonisz z komórki i od razu wyświetla sie twój numer, a w razie czego służby dojdą kto dzwonił (nawet z telefonu na kartę, bo te tez trzeba juz rejestrować)

Zacny Panie Michale, a komuż przeszkadzały ekologiczne pojazdy konne? :smiling_face_with_sunglasses: Sentymenta sentymentami ale postęp postępem. Fajnie jest wspominać swoje czasy ale żyć trzeba w aktualnych. :face_with_tongue:

No właśnie. Miały one wiele zalet. Można było na ten przykład wypić kilka strzemiennych, wsiąść na wierzchowca a straż miejska nic ci nie zrobiła. No i odchody końskie były mniej trujące aniżeli spaliny

Niemal bez przerwy słyszę że młode pokolenie czegoś nie rozumie.TO NIECH ZROZUMIE!!!
Dlaczego to ja mam bez przerwy rozumieć i tolerować to że oni nic nie rozumieją???
Jak się ma wszystko w doopie to się nie rozumie najprostrzych spraw.
I to my powinnieśmy wymagać a nie pobłażać każdemu leserstwu i"podchodzić ze zrozumieniem" :angry:

Komu?
Chuliganom.I to na całym,przynajmniej tym przeze mnie poznanym,świecie.

Od zarania ludzkości młode pokolenie nie rozumiało i wiedziało lepiej a życie układało po swojemu by później dziamgolić, że nowe pokolenie nie rozumie i za naszych czasów, to ho, ho, panie… :smiling_face_with_sunglasses:
Ale, akurat dziś ten problem swą skalą mocno niepokoi. A dlaczego? Otóż coraz bardziej zaczyna się pobłażać i rozumieć , że młodzi nie rozumieją… I tu trudno odmówić Tobie racji.

No nie mogę się zgodzić…
“Ech,ta dzisiejsza młodzież” to jeszcze nie to samo.
Nie było smartfonów i komputerów to się wiedzę WYSZARPYWAŁO wszelkimi metodami.Sportową,historyczną,geograficzną…
Wyciągało się wnioski z dostępnych książek,używało WYOBRAZNI nieskażonej debilizmem tzw. influencerów i wylansowanych półgłówków z tv rodem [big brother i temu podobna gangrena…].
Ale przede wszystkim młode pokolenie CHCIAŁO,BYŁO CIEKAWE ŚWIATA.I w celach poznawczych wykazywało sie nieznaną dzisiaj energią.
Wszystko to mieliśmy w zasięgu wzroku i przy udziale własnym,przez 3/4 życia i nikt temu nie zaprzeczy.

Ależ ja się z Tobą zgadzam. Napisałem, że za bardzo folguje się temu.
Koniec temata bo gra Iga i już zdążyła wtopić gema.

Telewizja właśnie się przenosi do internetu. Nadajniki naziemne i satelitarne będą jeszcze działać przez jakiś czas z powodów prawnych i bezpieczeństwa. W wielu krajach państwo ma obowiązek utrzymywać sygnał radiowy i telewizyjny dostępny bez opłat i specjalnych dekoderów. Za pomocą radia i telewizji w czasie wojen, klęsk i katastrof można nadawać informacje i polecenia na ogromne obszary bez dodatkowych kosztów.
Dzięki internetowi telewizja przestaje być własnością bogatych i można ją tworzyć bardzo niskimi kosztami. Ma to jednak wady - coraz trudniej o obiektywną telewizję, chociaż to zaczęło się już dawno.
Podejrzewam, że będzie podobnie jak portalami i forami internetowymi - oprócz kilku gigantów będą tysiące różnej maści i wiarygodności stacji.

Oglądałem wczoraj sobie “Ojca chrzestnego”. Film o latach 40 ub wieku. I tam pada identyczne zdanie o owczesnej młodzieży podkreślone jeszcze obawami “aż strach pomyśleć do czego to doprowadzi!”
80 lat temu! Tak że ten…

Już to wyraziłem w innym tu komentarzu.

Do internetu przeniosło się bezpowrotnie wiele rzeczy. Ot choćby książki telefoniczne, rozkłady jazdy, większość map, encyklopedia, książki kucharskie, bankowość, poczta.

Szkoda mi tych papierowych map.

Jestem zdecydowanie za pozostawieniem wyboru. Sama nie posiadam telewizji naziemnej. Mam playera z opcją sportową, bo z córką F1 oglądamy. Mam Netflixa. Koniec. Nie mam fb, instagrama, X i innych społecznościowych portali (poza chwilową skuchą wczorajszą :rofl:).

Jestem jednak przeciwnikiem odchodzenia od tradycyjnych form przekazu. Jak ktoś wpadnie na pomysł likwidacji książek w wersji papierowej, to nie ręczę za siebie.

Artykuły czasami drukuję i czytam. Tęsknię za obrazkami ludzi czytających prasę papierową. Lubiłam zapach gazet.

Zastanawiam się, co zrobimy, jak internet kiedyś szlag jasny trafi.. potraficie czytać mapę, czy już tylko mapę google? Umiecie się uczyć z podręczników i encyklopedii, czy już tylko chatgpt i net?

Smutno wyglądamy gapiąc się w ekrany non stop..

Czy ja umiem czytać mapy? Dobra kobieto, ja potrafię ognisko rozpalić a za mapami tęsknię. Ja potrafię określić praktycznie kierunki geograficznie po Słońcu bądź po gwiazdach albo po korze drzew. Uczyliśmy się tego sami przebywając w lesie. Też sami. Bez opiekunów a pojęcie psychologa, to była jakaś odległa filozofia. I to nasze pokolenie obaliło PRL. Tęsknię za pieczeniem ziemniaków w żarze ogniska. Zapach gazet, pisałem tu o tym powyżej. Ale tacy jak ja to już do lamusa.

Birbant. Tylko wiesz.. tu nie o rocznik chodzi. Ja jestem 1980. Wiem, jakoś supermłoda nie jestem, ale nie uważam się za starą. A za gazetami tęsknię, za mlekiem w worku (trzeba było biegiem ze sklepu, żeby nie zsiadło). Mimo, że czasy były trudniejsze, chyba szczęśliwiej się żyło. Nie wiem, czy to przez młodość, czy przez czasy, ale ja bym nam (ludzkości) odcinała czasami sieć, prąd, gaz.. i do lasu wysłała. Żebyśmy pogadali na serio, żebyśmy zapolowali, pośmiali się przy gitarze, powiosłowali w kajaku, pomidory swoje “wyprodukowali” (ja mam swoje warzywa i owoce latem.. smak bez porównania ze sklepowymi), żeby nie było tak łatwo

Mam wrażenie, że koło się zamyka znowu..

Ciężkie czasy rodzą silnych ludzi

Silni ludzie robią dobre czasy

Dobre czasy rodzą słabych ludzi

Słabi ludzie robią ciężkie czasy..

A jak mnie szkoda! Tyle ich w życiu zrobiłem. Nawet u @benasek widziałem jedna.

Benasek.. ech.. zacny osobnik..