Co to za kurna chatka, jak myślicie?

Zdjęcie usunięte na życzenie autora pytania.

Zgaduję że to zdjęcie z twojej ROD działki W chatce mieszkasz jak jesteś na działce

Kur nie widze :hatching_chick::baby_chick::hatched_chick:

Ładna altanka na działce

Zjedzone

Domyślny jesteś, podobnie jak Kaziu.

Raczej nie chatka Puchatka :wink:

To nie chatka. To nieharmonijny wytwór nieharmonijnej kreatury, niepomiernie głupszej od najmniejszej bakterii, której owa poczwara niegodna jest nawet kurzu z sandała strzepnąć, a owa nieharmonijna rudera i jej szujowato-nieharmonijny właściciel zostaną już wkrótce na paroch starci z racji urodzenia przez Ziemię drugiego Księżyca …
… czy jakoś tak. :crazy_face:

Myslisz, ze taka bardziej harmonijna?
image

Ja myslalem ze ty jezdzisz na jakas dzialke z dala od cywilizacji a tam widze jakies zabudowania obok…

Altana. Mam podobną. Dobra miejscówka do picia.

zauważyłeś, że moje nauki wpłynęły na Ciebie?

Jeździć w harmonijną głuszę, to zakłócać życie harmonijnych stworzeń DSHN-u.

Przecoez te dzialki kiedys byly na obrzeżach miast. Teraz obrosly osiedlami satelitami i zrobily się łakomym kąskiem dla deweloperów, po wielu awanturach sa chronione ustawowo.

Zimą też?
Czy na igloo przerabiasz?

Oczywiście, że wpłynęły … jednakowoż nie koniecznie w taki sposób, jak Ty byś sobie tego życzył. :wink:

Dla kolegi ironia to slowo obce. :wink:

To pewnie CHATKA DLA PUCHATKA…
Czyli MISIA O BARDZO MAŁYM ROZUMKU… :wink: :innocent:

Ptaki mają mniejszy rozumek od ludzi, a przewyższają ich niebotycznie pod każdym względem. Nie rozumieć tego, to nie rozumieć niczego mądrego.

Nie są chronione. Obecnie jak sobie miasto wymyśli to w trybie natychmiastowym działki są zagospodarowywane. Wyjątkiem są te które mają KW.