jak ludzie daja psychicznie rade tam pracowac?
Wielu nie daje i dlatego dochodzi do znęcania się nad podopiecznymi. Szczególnie w placówkach prowadzonych przez kościół
Niewiele, chic znam pare osob, ktore w bidulu się wychowały. Jesli o poziom samodzielności przebijaly te z rodzin zastepczych.
Mysle, ze praca jak kazda inna. Jeden się nadaje inny nie.
@Devil po prostu niespelnionym opieki nad dziecmi powierzac sie nie powinno. Co fo różnych organizacji religijnych - w zakonach panuja specyficzne, feudalne uklady, nie sa to warunki dla malych dzieci.
Placowki koscielne to wg mnie w ogole chory pomysl przy relacjach, jakie panuja w zakonie. O ile czlowiek niesukienkowy ma swoje frustracje, to nie jest uwiazany w zdziwaczalej strukturze a tu nie tylko przelozony koscielny czesto terroryzuje narcystycznie, ale jeszcze jest sie uwiklanym w tej strukture.