Czy cos Ciebie wzrusza?

Wybranie kategorii,bylo nie lada problemem i…poszedlem na łatwizne,wybierajac muzyke…

Supertramp"From Now On"…Bedziemy jeszcze wznosić dłonie :slightly_smiling_face:

To jest łatwe czy…Wrecz przeciwnie?Wstydzisz sie czy jestes dumny ze Cie stac?
Lubie o to pytac.Raz na jakis czas,ktos powie cos waznego…

Zakładam, że widziałeś film, który kręcono poniżej? :wink: . Słuszny oskar?

Oczywiscie, ze wzrusza! Wcale sie tego nie wstydze. Nawet teraz potrafie sie rozplakac sluchajac koledy…

Zeby nie wspomniec o tym, jak zaryczana wyszlam z “Amadeusza”…

A znasz kogoś , kto nie zna tego uczucia ?

Wcale Ci sie nie dziwie.
Z wiekiem,tez jakis mietki sie robie w tym temacie.
Czasem sluchajac,czy grajac,tez potrafi mi sie wyrwac szloch.
A nigdy tak nie bylo chyba sie starzeje)))
Na weselu syna,vrajac i spiewajac piosenke z filmu ,Klan’’ dla zony,o malo nie s0ieprzylem wszystkiego,bo lzy miblokowaly glos,ale udalo sie

Chyba, ze udaje…

Ale grac i spiewac na weselu syna to juz wyczyn!!! Podziwiam :slight_smile:

Byl zespol,ja tylko tak chwilowo sie wcisnalem,))

Ja bym padla trupem ze strachu i…wzruszenia!

Oj trzesly mi sie rece i glos,ale opamowalem wszystko.
To jednak przezycie.
Ale i gosciom i muzykom sie podobalo.
Pomijajac fakt,ze byli zaskoczeni,ze dziadek na wozku,gra i spiewa))

Stalowe nerwy! Podziwiam Cie Leonku! :slight_smile:

Kiedys grywalem po takich imprezach,wiec nie byla to nowosc dla mnie,jedynie to,ze to slub syna.

@elsie , trzeba być cyborgiem , żeby wyzbyć wzruszeń .
Oczywiście każdy odczuwa to w inny sposób , bodźce ma inne , ale łza w oku zakreciła się chyba każdemu z nas milion razy.
Wrażliwości człowiek się nie pozbędzie do grobowej deski.

Gdy w kosciele dziewczyna zaspiewala,Ave Maria’'Schuberta,to lzy mi pociekly.
A glos miala jak dzwon.

Tez tam uwazam…

Ojjj, wiele jest takich sytuacji, które mi gardło ściskają i oczy się szklą… dużo by pisać.
Nie tylko muzyka mnie porusza :slight_smile:

Hmmm…Takie filmy to klopotliwa sprawa bo oceniemy zazwyczaj przez pryzmat wlasnej sympatii lub antypatii wobec oryginalu…
Na Mamma Mia tez szli glownie fani ABBY…
Nie bylem zachwycony ale tez daleki jestem od potepiania…W skali 0-10,daje 6.

Mialem kiedys dziewczyne ktora plakała na kazdym filmie!A dramat byl na Ghandim…

Nie wiem…Nie kazdego pytam przeciez…Ale wiem ze ludzie czasem nie lubią sie do tego przyznawać…