Czy macie jakąś czynność, która sprawia Wam tak ogromną przyjemność jak dziecku nowa zabawka?

I nie jest to leżenie i picie piwa @devil ? Ani rozmowa z muszkami harmonijnymi nad dojrzałą pomarańczą…
:thinking:

Medytacja. Lubię się wyciszać. :slight_smile: Ale nie tylko. Z bardziej normalnych rzeczy, to lubię łazić po trudnych terenach. Im trudniej, tym lepiej, i czuję satysfakcję. Lubię też jeździć na motorze. Czasami. Do tego rolki, deskorolka itd.

Kilka

  1. zaczynanie dekupażu nowego przedmiotu
  2. czytanie książki, która mnie wciągnęła
  3. przebywanie na forum
  4. rozmowa z osobami, które lubię (na żywo lub telefoniczna)

Zresztą, jeżeli mogę się zapytać. Jeżeli @Devil lubi leżeć, i pić piwo, to dlaczego nie może się z tym podzielić? Lubi też grać w gry komputerowe. :wink:

Niech się dzieli, tylko to jest czynność miałka, odtfurcza i mało konstruktywna.

To już kwestia wyobraźni, co można zrobić. :slight_smile:

Jak ktoś ma tajemnicę to może nie pisać.

Oczywiście. Sam mam swoje tajemnice, o których nie napiszę nigdy.

Naliczyłem tego 6 czy 7.
Ale wymienię tylko to co zajmuje mnie ostatnio najczęściej i najdłużej.
Uwielbiam siedzieć i zmieniać porządek płyt i książek na półkach.I przy okazji"doczytywać"coś zapomnianego lub słuchać kolejnych płyt.
Plus odkurzanie a co jakiś czas,konserwowanie mebli,podklejanie okładek ewentualnych,ostatnich zdobyczy…
A kiedy dzień się kończy,co jakiś czas usuwam wszystko ze stołu by było miejsce na znaczki.Wciąż zmienia mi sie koncepcja w klaserach.Raz dominuje geografia a innym razem podział tematyczny typu sztuka,przyroda,sport…

Picie

Miałam wkleić link z pielgrzymkami ZUSu za 320tys., ale … :face_with_raised_eyebrow:

Dziś miałeś świętować trzeźwość :thinking:

Wyjdź

Masz bardzo fajne zajęcia. :slight_smile:

Tak, pieczenie ciast i quilling, odpręża mnie to.

Dzisiaj to @devil wychodzi :roll_eyes: :joy:

Lubię też słuchać ciężkiej muzyki i obcować z naturą.

Po piwo

A dziekuję :blush:
Też tak sądzę :wink:
Przyjemność jak dla dziecka nowa zabawka…Nie wiem czy to dokładnie to samo ale pochłania mnie to chyba jeszcze bardziej…

Zwiedzanie miasta, w którym mnie jeszcze nie było
(Lub wejście pierwszy raz na jakiś szczyt, bądź w ogóle nieznanego mi miejsca)
Rozmowa z interesującą osobą
Nauczenie dziecka czegoś nowego
Przeczytanie fajnej książki
Rozwiązanie trudnej zagadki
Kupienie browaru z kraju, z którego jeszcze go nie degustowałem
Zakończenie tworzenia kolejnej książeczki
Nauczenie się grać czegoś nowego na gitarze …

Kiedyś jeszcze cieszyłem się, gdy kogoś zahipnotyzowałem, ale obecnie tego nie robię, przynajmniej na razie.

Tego jest tak dużo, że sobie dalszego ciągu oszczędzę :grin: