Czy macie jakies miasta, które lubicie zupełnie bez powodu?

Czyli nie takie, z którymi łączą Was jakieś wspomnienia, relacje, emocje. Nie, po prostu coś wam się tam podoba, a nawet w nim nie byliście.

U mnie to jest Elbląg. Nie wiem dlaczego, zawsze miałem jakąś słabość do tego miasta. Byłem tam zaledwie dwa razy po półtorej godziny, więc niewiele widziałem. A mimo to lubię o nim czytać, o jego historii, położeniu, geografii, współczesności. Może nawet chciałbym tam mieszkać na stałe?
A Wy macie coś takiego?

5 polubień

Mamy… Kolonia, Berlin, Berno, Lozanna, Praga, Sendai, Uji…

A więcej szczegółow można? Dlaczego lubisz Berno bez powodu?

Moze za architekture :thinking: Ale Elblag tez jest ok :blush: i Mazury. Halo tam, co to za obijanie sie w poniedzialek? :index_pointing_up:

1 polubienie

Chciałem napisać że Toruń a z drugiej strony,Chorzów Batory…Ale ja tam byłem i to bardzo często…Odpada więc :innocent:
Takim miastem jest z pewnością mój wyrzut sumienia czyli Edynburg…Tyle lat a jeszcze tam nie byłem… :roll_eyes:
Takim miastem jest Lizbona.Obiecuję sobie od blisko 30 lat,po obejrzeniu"Lisbon Story",W.Wendersa i zawartych w tym filmie fragmentach poezji Fernando Pessoa…
Takim miastem był Wiedeń ale już go zdobyłem! :star_struck:
Podobnie jak Nowy Jork,choć w przypadku tego miasta,wydaje się że tam trzeba by dłużej pobyć…

Takim miastem jest San Gimignano w Toskanii.I kto wie czy kiedy tam dotrę,nie będę chciał zostać na stałe…

2 polubienia

Ja czuję bezpowodową sympatię do Szwecji i Islandii, ale miasto? Trudno powiedzieć. Może Białystok?

3 polubienia

Jest kilka w USA

:thinking:

1 polubienie

Elbląg. Najpierw pruska osada Truso w Pogezanii a następnie Elbing. W sumie krzyżackie miasto zbudowana przez von Balka w roku 1237. Niedługo potem otrzymało prawa miejskie ale nie pamiętam daty.
W Elblągu moja córka grała dwa sezony w ekstraklasie, w piłkę ręczną, gdzie zdobyła wicemistrzostwo Polski.
Wizytówką główną Elbląga jest piwo EB. :heart_eyes:

A w ogóle pytanie mnie zaskoczyło i nie wiem co odpowiedzieć. Ja tych miast w Polsce i Europie “trochę” odwiedziłem i jeszcze mi za to płacili.
Myślę, że na dziś obdarzam sympatią piękne średniowieczne miasto Maastricht. Jedyne miasto w Holandii nie przypominające swym wyglądem holenderskich miast. Zeszłej wiosny z moją córką tak je obłaziliśmy, że mnie nogi w zadek właziły. Ale było super.
Gdy sobie przypomnę jeszcze jakieś miasto, to zapodam.

3 polubienia

Chciałem o tym wspomnieć ale nie wiedziałem jak :laughing:
Wspomniany przeze mnie przed chwila w innym temacie,kolega z Elbląga opowiadał nam o swej mamie grającej w rękę bodaj w Starcie Elbląg…
Taak…U nich ręka to coś jak żużel w Lesznie :innocent: Natychmiastowy"odjazd" :grin:

Ty nie masz sobie przypomnieć.
To ma być miasto do którego bez konkretów,Ciebie ciągnie :innocent:

2 polubienia

Właśnie się zastanawiam nad takim miastem, ale nie tylko. @Bingola zapodał temat o Węgrach, udzieliłem się tam na krótko przed chwilą i teraz zbieram się by coś więcej napisać w temacie. Problem w tym, że niebawem zaczyna się mecz play-off w naszej siatkówce panów (półfinał), a tego to ja nie odpuszczę. :smiling_face_with_sunglasses:

3 polubienia

Jestem z Elbląga :smiley:
Moje ulubione miasta:
Groningen w Holandii
Olsztyn
Hanower
Sopot
Reims
Sztutgart
Marburg
Quedlinburg

3 polubienia

Tak, to bardzo ładne miasto. Bywałem tam często. Z Sopotem też się zgadzam, bo mam sentyment do tej miejscowości, to początki mojej sportowej kariery, tam mieszkał brat mojego ojca. Stuttgardu nie lubię. Byłem w nim dziesiątki razy. Z Quelimburgiem się zgadzam. Hanover też jest sympatyczny, znam go, szczególnie okolice Messe czyli targów. Mam dobre wspomnienia. No i Aachen, mieszkam ok 11 km od tego bardzo historycznego miasta.

Elbląg pamiętam głównie z piłki ręcznej kobiet o czym pisałem powyżej, no i z piwa.

2 polubienia

Nie mam chyba takiego miasta, które lubię bez powodu. Chyba, że coś mi później do głowy przyjdzie.

1 polubienie

Mieszkam w Olsztynie i bardzo go lubię, ale urodziłam się i do matury mieszkałam w Lidzbarku Warmińskim. Gdybym musiała zrezygnować z Olsztyna - wybrałabym Lidzbark. Nie wybrałabym miasta, którego nie znam.

4 polubienia

Też mieszkałem w Olsztynie ale gdzie mu tam do Lidzbarka.Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy co my tu mamy-Serpentyny przypominające tereny górskie,lasy/parki.Wiele jest miejsc nieznanych turystom np.malutkie plaże w głębi lasu nad Symsarną,gdzie latem można sobie siedzieć na starym pniu i moczyć stopy w chłodnej płytkiej wodzie obserwując malutkie rybki i zerkając na piwo chłodzące się w nurcie rzeki…i masę innych inszości tu jest :slightly_smiling_face:

3 polubienia

Mi to tłumaczysz? Myślisz, że tam nie bywam? Bywam i to bardzo często!
:grin:

4 polubienia

Tobie nie.Innym aby zazdrościli nam..! :rofl:

2 polubienia

Ciiii… Bo przyjadą i “zatupią” miasto. Lepiej niech nie wiedzą jak tam jest.
:wink:

4 polubienia

Lubię Gdańsk. Dobrze się tam czuję. Spędziłam wiele miły popoludni zupełnie sama delektując się tą samotnością.

/Studiowałam zaocznie, tak raz w miesiącu 3 dni, i często juz po zajęciach odkładałam podróż powrotną aby trochę jeszcze pobyć/

4 polubienia

Nie kojarzę sobie niczego, co bym lubił bez powodu. Powód zawsze jakiś się znajdzie i nie widzę powodu, żeby lubić coś bez powodu … :wink:

4 polubienia