Czyli nie takie, z którymi łączą Was jakieś wspomnienia, relacje, emocje. Nie, po prostu coś wam się tam podoba, a nawet w nim nie byliście.
U mnie to jest Elbląg. Nie wiem dlaczego, zawsze miałem jakąś słabość do tego miasta. Byłem tam zaledwie dwa razy po półtorej godziny, więc niewiele widziałem. A mimo to lubię o nim czytać, o jego historii, położeniu, geografii, współczesności. Może nawet chciałbym tam mieszkać na stałe?
A Wy macie coś takiego?
Chciałem napisać że Toruń a z drugiej strony,Chorzów Batory…Ale ja tam byłem i to bardzo często…Odpada więc
Takim miastem jest z pewnością mój wyrzut sumienia czyli Edynburg…Tyle lat a jeszcze tam nie byłem…
Takim miastem jest Lizbona.Obiecuję sobie od blisko 30 lat,po obejrzeniu"Lisbon Story",W.Wendersa i zawartych w tym filmie fragmentach poezji Fernando Pessoa…
Takim miastem był Wiedeń ale już go zdobyłem!
Podobnie jak Nowy Jork,choć w przypadku tego miasta,wydaje się że tam trzeba by dłużej pobyć…
Takim miastem jest San Gimignano w Toskanii.I kto wie czy kiedy tam dotrę,nie będę chciał zostać na stałe…
Elbląg. Najpierw pruska osada Truso w Pogezanii a następnie Elbing. W sumie krzyżackie miasto zbudowana przez von Balka w roku 1237. Niedługo potem otrzymało prawa miejskie ale nie pamiętam daty.
W Elblągu moja córka grała dwa sezony w ekstraklasie, w piłkę ręczną, gdzie zdobyła wicemistrzostwo Polski.
Wizytówką główną Elbląga jest piwo EB.
A w ogóle pytanie mnie zaskoczyło i nie wiem co odpowiedzieć. Ja tych miast w Polsce i Europie “trochę” odwiedziłem i jeszcze mi za to płacili.
Myślę, że na dziś obdarzam sympatią piękne średniowieczne miasto Maastricht. Jedyne miasto w Holandii nie przypominające swym wyglądem holenderskich miast. Zeszłej wiosny z moją córką tak je obłaziliśmy, że mnie nogi w zadek właziły. Ale było super.
Gdy sobie przypomnę jeszcze jakieś miasto, to zapodam.
Chciałem o tym wspomnieć ale nie wiedziałem jak
Wspomniany przeze mnie przed chwila w innym temacie,kolega z Elbląga opowiadał nam o swej mamie grającej w rękę bodaj w Starcie Elbląg…
Taak…U nich ręka to coś jak żużel w Lesznie Natychmiastowy"odjazd"
Ty nie masz sobie przypomnieć.
To ma być miasto do którego bez konkretów,Ciebie ciągnie
Właśnie się zastanawiam nad takim miastem, ale nie tylko. @Bingola zapodał temat o Węgrach, udzieliłem się tam na krótko przed chwilą i teraz zbieram się by coś więcej napisać w temacie. Problem w tym, że niebawem zaczyna się mecz play-off w naszej siatkówce panów (półfinał), a tego to ja nie odpuszczę.
Tak, to bardzo ładne miasto. Bywałem tam często. Z Sopotem też się zgadzam, bo mam sentyment do tej miejscowości, to początki mojej sportowej kariery, tam mieszkał brat mojego ojca. Stuttgardu nie lubię. Byłem w nim dziesiątki razy. Z Quelimburgiem się zgadzam. Hanover też jest sympatyczny, znam go, szczególnie okolice Messe czyli targów. Mam dobre wspomnienia. No i Aachen, mieszkam ok 11 km od tego bardzo historycznego miasta.
Elbląg pamiętam głównie z piłki ręcznej kobiet o czym pisałem powyżej, no i z piwa.
Mieszkam w Olsztynie i bardzo go lubię, ale urodziłam się i do matury mieszkałam w Lidzbarku Warmińskim. Gdybym musiała zrezygnować z Olsztyna - wybrałabym Lidzbark. Nie wybrałabym miasta, którego nie znam.
Też mieszkałem w Olsztynie ale gdzie mu tam do Lidzbarka.Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy co my tu mamy-Serpentyny przypominające tereny górskie,lasy/parki.Wiele jest miejsc nieznanych turystom np.malutkie plaże w głębi lasu nad Symsarną,gdzie latem można sobie siedzieć na starym pniu i moczyć stopy w chłodnej płytkiej wodzie obserwując malutkie rybki i zerkając na piwo chłodzące się w nurcie rzeki…i masę innych inszości tu jest