Czy macie jakieś większe obiekcje względem robaczywych owoców?

W dodatku pestkóweczka mrrrrr :grinning:
Ale nic nie przebije mojeje pigwówki na rumie ! No nie da rady…
Niebo w gębie po prostu ! :slight_smile:

Mnie by tam robaczek w nalewce nie przeszkadzal,bo ilez on moze wypic))))

A poza tem, jak przełkniesz, to i tak, to co on wypił, będzie Twoje.

I na zakasce zaoszczedzisz)))

Nie jadam owoców, które mogą mieć w środku robale. To znaczy odchudzam się także nie jem od jakiegoś czasu żadnych owoców.

No to ten, pozdrawiam znad dzisiaj zjedzonych czereśni (robaczywych i prosto z drzewka), arbuza, czerwonej porzeczki (prosto z krzaka) i dwóch bananów. Taak, ja z kolei w lecie jem za dużo owoców :smile: