Czy mężczyźni mają w d.. czy do kogoś pasują?

On nie słucha co mówisz albo zmienia temat, wydaje się myśleć o temacie, który zaraz powie. Widać, że nie interesuje się tym samym. A jednak… chce się spotykać. I można by powiedzieć ,No to wiadomo o co tylko chodzi.’’ Ale nie dostaje tego i dalej zabiega o spotkania. Dlaczego? Jak się nie interesuje tematem rozmowy to co chce? Popatrzeć sobie tylko? A drugi przykład. Mówi taki jeden, że najgorsze jak ktoś spędza wolny czas przed telewizorem. Moja codzienność. A jakoś mu to nie przeszkadza i chce się spotkać? Gdzie tutaj logika? Czy mężczyźni w ogóle kiedykolwiek myślą czy ktoś do nich pasuje?

1 polubienie

Liczy sie seks.

1 polubienie

Panuje taki stereotyp.
Podkreślam, STEREOTYP, jeśli ktoś szuka pary przez Internet, to znaczy, że jest z nim coś nie tak. Niektórzy to wykorzystują tylko po to, żeby wybzykać i część. Wtedy bez znaczenia zainteresowania.

1 polubienie

@Andi Tobie ma się dobrze gadać z gościem. Masz się dobrze z nim czuć. Jeśli jest do doooopy to się nie spotykaj, nawet jeśli on chce. Tobie ma to pasować, jeśli nie to se daruj i gadaj z innymi.

1 polubienie

Dawno, dawno temu spotkałam się z jednym gościem z netu. Przystojny, inteligentny, wykształcony. Niby miło się gadało, ale… zaczął opowiadać o planie domu, który chce dla swej wybranki zbudować, omawiać plan wesela i takie tam: gadał jakby do siebie, nawet nie zapytał mnie o zdanie… Pożegnałam się grzecznie i nie spotkałam się więcej chociaż nalegał…

3 polubienia

@efka Teraz już nie trzeba specjalnych podchodów. Jest Tinder i tym podobne, gdzie ludzie umawiają się we wiadomym celu. Po co kombinować, szkoda na to czasu…

2 polubienia

Nie wiem @waranzkomodo, nigdy na takich stronach nie bywam.
Wiem jedno. W każdej sytuacji naszego realnego życia, można kogoś poznać.

1 polubienie

@efka Spotkać można a i owszem, ale jak ktoś nieśmiały to niekoniecznie coś z tego wyjdzie… PS. Są np. imprezy tylko dla singli.

2 polubienia

@waranzkomodo, ja etap randkowania mam za sobą, ponad 30 lat w związku z jedną gadziną :rofl:
Nim poznałam męża, stale jakiś adorator przy mnie był, nigdy ja ich nie szukałam.

2 polubienia

@efka Ja i mój najmilejszy jesteśmy razem od 11 lat. Spikniśmy się przez internet.

2 polubienia

Daj Wam Boże szczęście do grobowej deski :slightly_smiling_face:
Domyślasz się pewno, że za moich czasów netu nie było.

1 polubienie

@efka Można było co najwyżej stać na czatach a potem gadu-gadu :stuck_out_tongue_winking_eye:

1 polubienie

I tak właśnie było :stuck_out_tongue_winking_eye:
Rodzice pilnowali, jak się jakiś bratu nie spodobał, to kazał mu spadać w podskokach :rofl:

On mnie nawet nie tknął a minęło pół roku więc sorry, chyba nie to.

Bo to wariaty jakieś… Jeśli jest do doopy? Ile lat żyje i każdy taki był- z internetu.

To daj sobie spokój że znajomościami przez Internet i tyle…

1 polubienie

Z iloma się spotkałaś. Ilu ich było 5, 10, 20, 30? I na jakiej podstawie się z nimi umawiasz? Bo dobrze wyglądają, miło się z nimi gada czy jak?

1 polubienie

Taki typ. Ustatkowac sie i uwic gmiazdko na wlasnych warunkach?

1 polubienie

Sorry ale gdzie indziej nie ma opcji. Jestem dawno po studiach (z resztą humanistycznych gdzie i tak były same kobiety prawie) i nie ma gdzie indziej spotykać. Moje koleżanki są dzieciate, a z reguły jest tak, że wtedy kobiety kończą na tym etapie rozrywki i wypady w celach znajomościowych. Generalnie ludzie. A poza tym mężczyźni to takie próżne istoty, że już teraz muszę zaniżać swój wiek żeby do mnie nie podbijali czterdziestolatkowie bo z reguły to tak jest, że jest jakaś 10-letnia różnica jeśli chodzi o adoratorów w internecie. Oni chyba myślą, że kobieta ok. 30 lat to stara raszpla… Pomijając fakt, że ja wyglądam na 20 lat… Na podstawie czego? Jak ma miłą aparycję, nie ma jakichś obciachowych albo wyzywających zdjęć z papierosem, w klubie z panienkami albo z gołym torsem. Wiadomo, że jakiegoś koszmarka nie wybiorę albo starszego o 20 lat. Nie oceniam tylko po wyglądzie. Często gadałam z takimi co wcale mi się nie podobali ale rozmowa była okej. Z reguły się kończyło na umawianiu bo po prostu nie mam zaufania do ludzi z internetu.

1 polubienie

@Andi Ciężka sprawa… Może odpuść sobie te Internety skoro tam sami idioci…