dla niego solidniejsze i cięższe kości, a gdy mamy cięższe i solidniejsze kości, to musimy mieć dla nich solidniejsze i cięższe kości, itd, co tworzy niezdrowe sprzężenie zwrotne? Czyli może jest sensowne zmienić odżywianie na harmonijnie owocowe?
Gdy wchodzę do jakiegoś ludzkiego marketu i widzę tysiące rodzajów produktów, które cywilizowanym ludziom wydają się mądre i nieodzowne do życia, a za chwilę widzę kawki i wrony, które obywają się bez tych wszystkich tysięcy produktów ludzkiej edukacji i wytwarzania, to darzę te harmonijne stworzenia atrakcyjnie i sprawnie fruwające, jednoznacznym szacunkiem, a tę nieharmonijną ludzkość cywilizowaną obdarzam współczuciem wielostopniowego urobienia, żeby nie powiedzieć, ogłupienia…