Czytacie czasem Pomponika?

Dziś przy okazji przedzierania się do konta maiowego przez “interyjową” dzunglę trafiłam na “perełkę”

Komuś się zamarzyła jako szczyt luksusu niedbale rzucona przed kominkiem skóra z “dedektywa z licencją zomowca”? :rofl::rofl::rofl:
Choć chyba dałaby się taniej…

to więcej niż za putka

Ceni się kwadratogłowy :thinking:

On jest zabawny z tym reklamowaniem swojej wartości :joy: Ja już przez to nie spytam o żaden swój rozmiar, bo popadnę w kompleksy :roll_eyes:

Nie czytam Pompanika.

Nie.
A to się czyta?
Myślałem że bezmyślnie wchłania.Jak bibuła…

Bibułę to się rozwoziło w stanie wojennym. A w tym przypadku nie trzeba do cyrku.
Pajacyk sam się pcha na afisz.

Bo nie korzystasz ze skrzynki mailowej na interyi

Mam już nowego g.maila.
A na te pomponiki i inne kundelki, to zbyt cenię sobie swój czas.

Czas jest pojeciem wzglednym. A wyobrazasz sobie cyrk bez klauna?
Niby się da, ale kto będzie straszyl dzieci?
Po filmie Krol Lew to chyba tylko pajac zostaje :rofl::rofl::rofl:

A mi @devil napisał, że mam gruby tyłek i co ja mam zrobić? :thinking:

Zabrać mu smartfona. Nie bedzie pisal.

Mieć to w tyłku.

Zauważyłam, że ja się dopasuje rozmiar spodni (nowych)do tyłka to problem jakby znika…

Spodnie to sie dopasują

Nie czytam ploteczek

Kupić spódnicę w gumkę. Dobrze żeby spódnica była bardzo marszczona - nie widać wtedy tyłka.

ale brzuch i gabaryty widać :roll_eyes: No nic, jakoś przezyję…wszystkie choroby so ze stresu, a tylko jedne z miłości. Mniej sttresu-szybsze chudnięcie.

Ja mam odwrotnie - więcej stresu, chudnięcie.

Ja to nawet nie wiem? Chyba ma to zwiazek z pogodą? Idzie wyz, robię się głodna.