Czyż nie dobija się koni?

Chyba założę portal, na którym będzie można składać podziękowania politykom i “fachoffcom” związanym z PZPR Plus. Okazuje się, że najlepszą metodą utrzymania miejsc pracy w Polsce jest… nowy podatek w czasie pandemii i spowolnienia gospodarczego. To chyba ci sami “fachoffcy” co Janów z tarapatów wyciągnęli?

No i najważniejsze, że to podatek dla naszego zdrowia. Bo otyłość spowodowana cukrem jest dużo bardziej niebezpieczna, niż jakieś głupie przeziębienie typu COVID-19…

Wprowadzilabym podatek od pieczywa wszelkiego rodzaju. TUCZY!!!

I od ziemniaków!

I kluseczek!!! :joy:

Rząd ma problem. Jeśli szybko nie odpali gospodarki to nie będzie już nie tylko na 500+ ale też na zasiłki dla bezrobotnych. Trzeba szukać hajsu. Proponowałbym zacząć od kościoła.

Powoli :slightly_smiling_face:
Kiedys miales w planach…miejsce na blogi.Jak zwał tak zwał ale tak to zapamietałem…

przestaje sie dziwic, ze na Madagaskarze jak sie blizniaki urodza to jednego wynosi sie do lasu

Zacząłem coś, ale nie za bardzo miałem czas, by nad tym pracować… Na razie w powijakach…

https://wmaglu.pl

Ok.Przyjdzie czas na ogarniecie ale…W tej formule,jak mam pisac o filmie?Musialbym stworzyc cos od siebie?Jakąs odnoge?
No i…Czy mozna juz teraz zaczynać?
I pytanie kluczowe…To jest Twoje podworko.Jesli cos sie stanie,jakis szlag nas trafi medialnie…Chcialbym to jakos zachowac bo caly moj dorobek z poprzednich bloggow przepadl…
I jeszcze jedno…Bedzie to widoczne dla innych?

Nawet nie wiedziałem, że takie coś jest.

To fajne jest. Sam siebie z zainteresowaniem przeczytałem. :grinning:

No to dlaczego dotad nie bylo o tym sygnalu?
Autor chcial dopiescić?

Bo jeszcze nie ma :stuck_out_tongue:

Wreszcie przestaniesz mowic ze Ci sie nie chce :relaxed:

Ale mnie się, naprawdę nie chce. :innocent:

A ja chcialbym aby ten temat nie poszedl w “zmarnowanie”.Ta nowela Horacego Mc Coy’a,doczekala sie rewelacyjnej wersji filmowej Sidneya Pollacka.Tego samego ktory lata potem zrealizowal Tootsie :wink:
Jane Fonda,moim zdaniem,doslownie wyszla z siebie i zagrala jak nigdy dotad bo z calym szacunkiem dla Barbarelli,jak mawial dyr.Wardowski,“posmialiśmy sie jak to mówią”… :slightly_smiling_face:
Ten film,w pewnym sensie mnie “ustawil”.Do dzisiaj jestem niewolnikiem tzw.planu amerykanskiego…
Po prostu lubię byc blisko mojego bohatera…
Taka próbka…Jest o czym pisac…