Demokracja psia krew!

Nie żebym była zwolenniczką, ale… czy demokracja nie powinna aby polegać na wolności wyboru?
Francja, Rumunia, u nas też już raczej wiadomo kto wygra…

Zlodziei bronisz?

Mnie tam nic do tego. Ale dlaczego tylko niewygodnym odbierają prawa wyborcze. Inne afery w PE zostały zamiecione pod dywan. Bruksela za daleko, nie pamiętam kogo dotyczyła jedna z głośniejszych defraudacji. Ale wiem, że była.

1 polubienie

Konkretną partię mam w nosie. O mechanizm mi chodzi.

1 polubienie

Przyczyny byly różne.
Kazdy powod jest dobry.
Tu to jeszcze spokojne, ale poczytaj sobie o Wenezueli czy Argentynie?

Jakoś mi takich partii nie żal. Żal jedynie Putinowi. Czas na Fidesz

3 polubienia

A nie uważasz, że to powinno działać w dwie strony? Dlaczego niby polityk, który defrauduje pieniądze, jak w tym wyroku, ma nadal prowadzić swoja brudna działalność? Przecież zupełnie tak samo krzyczą w PiS, gdy zaczyna się rozliczać ich afery finansowe, na które jest milion dowodów. Ale nie – dla nich to “sprawa polityczna”.
Tak na marginesie - nie możesz być taksówkarzem, jeśli miałaś wyrok, ale kierować państwem możesz? No proszę Cię!

3 polubienia

Nieważne czy się partia podoba, czy nie. Z demokracją to nic wspólnego nie ma. No chyba, że z demokracją w stronę Białorusi, gdzie wybiera się miedzy Łukaszenką a Łukaszenką, ale demokracja pełną gębą. To oczywiście przejaskrawiony przykład, ale w tę stronę zdaje się to iść.
,Demokracja’’ coraz bardziej przypomina farsę. Rządzą potentaci sterujący opinią publiczną przy pomocy swoich mediów. Gdy to przestaje działać, zawsze można komuś polityczny łeb ukręcić.
Europa zdaje się palić do wojny. Ludzie ślepi nie są, stąd popularność takich partii. Nawet byle co, byle nas w wojnę z ruskimi nie wepchnęło. Żaden Putin nie trwa wiecznie i zwykle nie przychodzi po nim taki sam. Można go było przeczekać. Tymczasem globaliści rozpoczęli bój o surowce przy wsparciu bodaj najbardziej beznadziejnej administracji USA, która niestety trwała do końca… Jeśli się rozniesie na kraje natowskie, kogo poświęcą na poligon? Malutkie kraiki bałtyckie? My się nie uczymy z historii! Gó.no wpadło w wentylator i poważnie grozi, że na nas wybije. To po to im te tarcze i kopuły…

Ja naprawde nie wiem o czym ty piszesz. Brak demokracji jest wtedy gdy jakas partia zostaje zdelegalizowana z powodow politycznych, np nie zgadza sie z oficjalną linią wladzy i nic innego nie można jej zarzucic.
Tu jest ewidentne przestępstwo, wykorzystanie publicznych pieniędzy do wlasnych celów.
Czy chciałabys aby leczyl cie lekarz który wyłudzał od pacjentów pieniądze i udawał że leczy?

2 polubienia

Przede wszystkim nie chciałabym, by leczył mnie lekarz, wciągający mnie w niepotrzebną, zagrażającą życiu operację…

Zrozumiałem Ciebie tak, że demokracja polega na tym, że nie wolno karać za przestępstwa polityków.

Europa robi wszystko, żeby tej wojny nie było.

3 polubienia

Dodajmy - przestępstwa pospolite, czyli mówiąc po prostu: kradzież.
A demokracja polega na tym, że nie wolno karać polityków za poglądy.

3 polubienia

Obowiązują procedury wymierzania kar i popełniania przestępstw.

2 polubienia

W nosie Mam Marin LePenn, ale karanie partii prowadzącej w sondażach zakazem startu w wyborach przypomina frazę- ,daj mi człowieka a paragraf się znajdzie’'.
A widać to przecież nie tylko we Francji.
Nie wiem jak te zarzuty dokładnie wyglądały, nie wgłębiałam się w to. Ale biorąc pod uwagę okoliczności, na kilometr to śmierdzi utrącaniem politycznego wroga. Gdzie w tym demokracja?

Nie ukarano całej partii Zjednoczenia Narodowego tylko jej liderkę. Odbyła się demokratycznie poprawna rozprawa sądowa z udziałem oskarżyciela i obrońcy. Oskarżonej udowodniono winę, więc niedemokratycznym byłoby zaniechanie wykonania kary wobec niej. Była zbrodnia, jest kara i nie ma znaczenia, czy wymierzona ona została liderce prowadzącemu w sondażach ugrupowaniu, czy Nowakowej za kradzież pary rajstop w Auchan.
Zapisy prawa dotyczą każdego. Bez wyjątku.

Marine Le Pen uznano winną współudziału i defraudacji środków publicznych. Ściślej - udowodniono współudział w organizowaniu fikcyjnych miejsc pracy w biurach deputowanych do PE i KE i bezprawne pobieranie z tego tytułu subwencji z publicznej kasy. Została skazana na cztery lata pozbawienia wolności, w tym dwa lata w zawieszeniu i grzywnę 100 tys. euro Dodatkowo orzeczono wobec niej pięć lat zakazu sprawowania funkcji publicznych z natychmiastowym wykonaniem. Oznacza to, że polityczka nie będzie mogła wziąć udziału w wyborach parlamentarnych we Francji w 2027 roku.
Nie oznacza to, że prowadzącemu w sondażach ugrupowaniu Zjednoczenia Narodowego została odebrana możliwość uczestnictwa w wyborach, a ich członkom odebrano bierne prawa wyborcze.

2 polubienia

Dokładnie tam gdzie ukarano Le Pen czyli we Francji w tym przypadku. Nie ukarano partii ale konkretne osoby za łamanie prawa. I nie ma to nic wspólnego z łamaniem demokracji.

Najpierw proszę się wgłębić, a następnie wypowiadać.

1 polubienie

Partia moze startowac. Le Penn nie moze, bo złodziejka. I paru jej kumpli tez.
Partia dziala dalej nikt ich do zmiany pogladow nie zmusza.

1 polubienie

Nie no sorry, ale teraz to się zaorałaś. :slight_smile:


Przepraszam za obrazek, ale tak mi sie skojarzylo.

1 polubienie

Spoko.:wink:
Muszę zacząć brać przykład z tych małp. Mniej się będę denerwować. :wink:

1 polubienie