Czy jest coś obiektywnie będącego mankamentem, co w Waszych oczach podnosi atrakcyjność drugiej osoby? Stanowi rodzaj ,smaczku’'?
Dla mnie są to okulary. Praktycznie od zawsze mam słabość do okularników. Do tego stopnia, że jako dziecko- mając sokoli wzrok udawałam gorszy, by je mieć przepisane.
Z tej głupoty szczęśliwie dawno wyrosłam. Nadal jednak podobają mi się u innych. U dzieci mnie rozczulają. U mężczyzn są sexy.
Kocham też sposób w jaki osoba nosząca okulary mruży oczy, gdy jest pozbawiona okularów. Rozbraja mnie, zwłaszcza gdy reszta też mi się podoba.
Macie coś, co działa na Was podobnie ( i nadaje się do powtórzenia;))?
Co mi się podoba z mankamentów? Przede wszystkim trochę za dużo ciałka. Nie lubię zbyt szczupłych, czy wręcz chudych kobiet. Krągłości tu i ówdzie dodają seksapilu!
Dalej: diastema. Znałem kilka pań z tą wadą zgryzu, które mimo tego bardzo mi się podobały.
Okulary? Jak najbardziej! Oczywiście odpowiednio dobrane.
Vanessa Paradis Ci się podobała?
Tak ogólnie to raczej nie mój typ.
Ja ją lubiłem i podobała mi sie,MIMO tej przełęczy miedzy ząbkami
Joe Le Taxi chyba ustawił sprawę
Ja akurat całe 53kg ważę, więc kryteriów nie spełniam , ale jak najbardziej na plus. Kobiety powinny wiedzieć, że mężczyźni nie wymagają od nich tak morderczych kryterium, jak kolorowe magazyny. Niestety często tego nie wiedzą, szczególnie, gdy są młode i obiektywnie piękne.
Chyba nie ma nic takiego choć to zapewne kwestia punktu widzenia.Czy znowu,mody.
Ja na przykład uwielbiam,jak by to nazwać,pełne uda.Przy zachowaniu oczywiście,zgrabnej sylwetki.A to chyba dzisiaj wada,patrząc na modelki których nogi wyglądają jak parasolki w kącie.
Okulary?
Potrafią być nie lada ozdobą.Ale potrafią też odrzucać.Pomińmy względy zdrowotne choć dzisiaj mało kto wygląda jak…poeta z “Rejsu”.
Wezmy inny film.Nia Vardalos w początkowych momentach “Mojego wielkiego,greckiego wesela”.No koszmar! Dla mnie w kwestii okularów to przede wszystkim,właściwy dobór,min.co do tzw. rozstawu zrenic.Pracowałem kiedyś u optyka,nieco ponad pół roku.Kiedy patrzyłem co ludzie wyprawiają…Huśtawka od zachwytu do przerażenia
Trudno powiedzieć. To mogą być różne rzeczy. Magnetyzm jakiś i charyzma
Też prawda. Bez tego bliżej nieokreślonego ,czegoś’', reszta nie działa.
Jeszcze zależy jaki masz wzrost.
Co tu gadać? Mieszczę się w mainstreamie akurat
Skłamałabym mówiąc, że jest mi z tym źle.
Nigdy, no od pewnego wieku, bo jako nastolatka to róznie, nie oceniam nikogo po wyglądzie. Ale lubie sie przytulic do męzczyzny tak by bylo do czego sie przytulic (nie chudzinka i nie koniecznie kulturysta). I wbrew modzie na tolalna depilacje lubie gdy ma włosy na klatce.
Mi się ,chudzinki’’ podobają, np. Sven Hannavald(nie jestem pewna co do pisowni) oczywiście nie tylko.
Natomiast dzięki temu tematowi poczyniłam ciekawą obserwację, lecz trochę smutną obserwację co do polskiego społeczeństwa, które nadal jest zafiksowane na narzekaniu. Gdy się Polaka zapyta, co mu się podoba, musi też koniecznie dodać i podkreslić, co mu się nie podoba.
Ciekawe z czego to wynika? Słyszałam już wiele opinii na ten temat i widzę, że faktycznie jest to charakterystyczne dla naszej nacji. Przekaz nie może być do końca pozytywny. Ciekawe czy nam się to kiedyś zmieni?
No nic, Kochani, czas odejść od kompa i się po dziecko zbierać.
Miłego dnia Wam życzę
Mi się coś zrobiło, bo ogólnie to czym jestem starsza, brzydsza a włosy rosną mi tylko siwe to bardziej mi odpowiada mój wygląd. W sensie, że jakaś tolerancyjna się robię dla siebie. (Wiadomo, że nie bezgranicznie, bo jednak jakoś się trzeba trzymać…)
Dla innych zresztą też. Ma brzuch? Niech ma, byle nie flejtuchowato-brudny skoro ogólnie dba o wygląd. Wymuskane lalunie wydają mi się nie atrakcyjne w przeciwieństwie do kobiet, po których widać, że dbają o siebie mimo ciężaru życia (w tym dziecka/dzieci uwieszonych im na ramieniu i pędzenia na oślep).
Miło wiedziedzieć, że niektórym kobietom podobają się okularnicy, bo od niedawna sam nim jestem.
Mnie też podobają się dziewczyny w okularach, a szczególnie w złotych oprawkach, a szczególnie w złotych oprawkach do jasnych włosów. Ja ogólnie uważam, że kolor oprawek może być bardziej ważny niż kształt.
Większość mężczyzn preferuje długie włosy i dla mnie one też nie są złe, ale ja uwielbiam tę fryzurę
Też bardziej cenię naturalność niż plastik.
Otóż to, właśnie. Bardzo cenię naturalność w wyglądzie pań. Wszelkie poprawki botoksowo plastikowe działają na mnie odstręczająco. Podoba mi się taki specyficzny wdzięk typowo kobiecy, który nie jest jej wyglądem ale sposobem bycia, zachowania się, wykonywania czynności, mówienia. Lecz najważniejszym elementem jest rozum. Jeżeli widzę , że kobieta ma coś do powiedzenia, zna się dobrze na czymś, jest inteligentna, to wygląd schodzi na dalszy plan. Nie mam określonego typu urody, ani sposobu ubierania się u pań.
Moja tolerancja idzie jeszcze dalej.
Nie przeszkadzają mi ingerencje w wygląd jeśli komuś poprawia to samopoczucie. Co mnie odpycha? To właśnie taka nieżyczliwość w kierunku innych ludzi, albo leczenie na nich własnych kompleksów/frustracji(?)
Tu już temat czepialstwa dowolny: albo ktoś jest za gruby, albo za chudy, zdaniem takiej osoby. To znowu przeszkadza brak makijażu, czy ingerencja chirurga. Albo znowuż oburzenie, że nie ten styl na wiek, czy tym podobne;
Mnie jest coś takiego całkowiecie obce.
Oczywiście są rzeczy, które nie podobają mi się. Należą do nich wielkie, sztuczne usta, więc ich po prostu u siebie nie stosuję. Jeśli jednak ktoś inny lubi, co mi do tego?
Kiedyś taka kobieta z wielkimi wargami bardzo mi zaimponowała. Przechodziły obok niej jakieś dwie osoby nieprzyjemnie komentując jej wygląd. Coś na zasadzie: ,Patrz jakie obleśne wary’’
Odwróciła się i powiedziała:
- No i co z tego? Zrobiłam wam jakąś krzywdę tymi warami?
Autentycznie zatkało te osoby. Nie miały już nic do powiedzenia.
Z ta ingerencja w wygląd?
Zal mi tych ludzi, bo czesto padaja ofiarą hochsztaplerow wmawiajacych, że im jest to niezbedne do szczescia.
Ale jak się na to godzą? Ograniczysz dostep do takich działań w krakach, gdzie zapawie nie cywilizowane warunki ro pojda w podziemie i dopiero będzie tragedii.
Ale niech się operuja, chirurdzy z wprawy nie wyjda, a że króliki doswiadczalne jeszcze do tego dopłacają?
Czasami to zakrawa na nałóg. A są i gorsze rzeczy. Jakaś dewiacja polegająca na pragnieniu pozbycia się nogi. Nie jest to oczywiście legalne, ale desperat i tak znajdzie sposób.