Dlaczego ten pan

uważa, że kobiety powinny być służącymi?

“Chodzicie na “studia”, na których uczy się Was międlenia słów. Zresztą olewacie je, Waszym marzeniem jest “Erasmus” (“piwo, sex i leserka”). Dziewczyny nie umieją nawet szyć, gotować i prasować - i nie wiedzą nic o realnym świecie. Same slogany” - napisał Janusz Korwin Mikke w jednym z tweetów odnoszących się do sobotniej konwencji Lewicy."

Temu panu juz dziękujemy!

3 polubienia

Ja - od dawna…

2 polubienia

Bo ten pan mial ciezkie dziecinstwo i zycie w ogole. Wychowywany przez babke, a potem macoche, trzy zony, blizej nieokreslona ilosc partnerek, osmioro oficjalnych dzieci…
Chłopinie pod deklem nie ma prawa sie zagotowac od tego?

5 polubień

Ma… :sob: :sob: :sob:

2 polubienia

A ja myślałam, że on taki jest sam z siebie…
A to los go tak urządził…
To też się nad biedulkiem użalę :sob: :cry: :cry:

2 polubienia

Teraz powinnaś się cieszyć że wybory wygrał pan z grypą.

Wczoraj doradca dudy rzekł iż macica kobiety należy do tej kobiety tylko do momentu zajścia w ciążę. Potem o niej sama decydować nie może. To dotyczyło aborcji na życzenie.

Ten rząd i prawicowe świry nienawidzą kobiet.

Zgodzę się co do zaradności pań. Kariera ogranicza im widok na pozostałe aspekty życia w tym dzieci, wychowanie, obowiązki domowe.
Bez internetu nie dają rady.
A mają łatwiej niż ich mamy i babcie.
Era królowych życia i botoksu.

1 polubienie

Zawsze takie byly, metresy, kokoty, hetery,
I wiecej
https://synonim.net/synonim/kobieta+lekkich+obyczajów

A dlaczego Ty uważasz ze szycie,gotowanie czy prasowanie to zajecia dla służby?
Poza tym,wiedza wspolczesnej dziewczyny o świecie wspolczesnym,jest taka ze Korwin,jak na swoje mozliwosci,zachowal dużo umiaru w tym co powiedział.
Ostatnia taka pani domu,[plus jej koleżanka] z ktorą wypilem troche wina,w ogóle nie prasuje,gotuje tylko dla dziecka a o szyciu zapomnij…
Wszelkie rozmowy o otaczającym świecie mialy taki poziom ze i tak byscie nie uwierzyli więc pewnych uwag cytować nie będę…
Widze to zresztą zupelnie inaczej.
Irytuje mnie czasem ze taki piewca wolności wszelakiej,do ktorych zalicza sie przeciez i wolność wyboru,nie chce lub nie potrafi sie od tych kobiet odczepić… :thinking:
A o Erasmusie toś,moj niegdysiejszy idolu,wyuczyl sie calkowicie błednego sloganu,w dodatku na poziomie kolegi partyjnego[tez"niegdyś"] Michalkiewicza.

1 polubienie

A gdzie praca zawodowa? Szycie, gotowanie itp to taki drugi etat? Pan i wladca gniazda tego powinien oczekiwać?

Ja też nie znam żadnego mężczyzny, który umie szyć, gotować i prasować.
I co?
I nie marudzę z tego powodu.

2 polubienia

Znalam i znam takich co to szyja, gotuja, wyprasuja i o zgrozo, nawet pozmywaja. Niekoniecznie zawodowo.
I nie robia z tego problemu.
Moim zdaniem z tego robi sie sztuczny problem. Zwlaszcza obecnie dzielenie na sile czynnosci na meskie i zenskie nie ma sensu (z wyjatkiem rodzenia dzieci i prac, ktore wymagaja uzycia sily fizycznej, choc niejedna kobitka bywa silniejsza od chuderlaka zwanego mezczyzna, oraz prac, ktore moga zagrozic zdrowiu z racji budowy anatomicznej)
Temat kto madrzejszy i inteligentniejszy?
Jak sie dziewczynkom od niemowlectwa wmawia, ze sa glupie i nic nie warte?
To w koncu w to uwierza.

3 polubienia

Ja taki jestem.Tylko szyć nie umiem.
A reszta…Normalka.Na codzień.
Tak w domu jak i,siłą rzeczy,w Anglii…
I bardzo to lubie bo relaks płynący z takiego wysilku jest dla mnie bezcenny!

4 polubienia

Więc dlaczego ten pan i ta Pani są w sobie zakochani?

A Olek Doba, gdy tak w samotności śródatlantyckiej rozmyślał, jakie stworzenie jest najdoskonalsze na Ziemi, wyszło mu, że zdecydowanie kobieta… Myślicie, że przede wszystkim wsuwy międzynożne miał na myśli?

Od pana Doby to Ci radze trzymac sie z daleka, bo niegodnys Mu byl wode z kajaka wybierac.

Ja tylko nie prasuje, reszta nie jest dla mnie problemem :joy:

3 polubienia

Pomijając już wszelkie kontrowersje wokół samej osoby JKM, to w przypadku przytoczonej przez Ciebie powyżej jego wypowiedzi, dopuściłaś się poddania pod dyskusję jako głównej tezy, której on w tej wypowiedzi w ogóle nie poruszał. Tak jak nie pałam zbytnią sympatią do Korwina, tak nie pałam sympatią do takiego wkładania komuś w usta słów, niewynikających z wypowiedzi.

1 polubienie

Nie wiem, kto mu co włożył. Pamietam, że, onego czsu, postulował, żeby jego córki (zamiast matematyki) uczyły się robótek ręcznych…

1 polubienie