Dokąd zaprowadził Was biały królik?

Gdzie zaprowadził Was Biały Królik?

Biały królik był spóznialski a ja sie nigdy nie spózniam :innocent: Tak więc wykluczone by zaprowadził mnie dokądkolwiek :blush:

Może ominęła Cię największa przygoda Twojego życia?

Ha,ha…Doprawdy,nie sądzę :smiling_face:

Na romantyczną polanę z ptakami, może dziewczyny albo gril ?. Jest pogoda jest moc marzeń, życzeń i chęci

No to by było fajne.

I tego królika na grilla zaraz. Do żubróweczki. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fuj, królika jesc? Piekne, puszyste zwierzatko i do tego mieso suche i mdłe. Na grilla to juz lepiej prosiaczka.

Ludożerco Ty :roll_eyes:
To nie wiesz, że królik to też człowiek? :shushing_face:

A przed grillem na noc w słonej wodzie z czosnkiem wymoczone …Pychotne

Koleżanka @okonek jeszcze dobrze zrobionego królika nie jadła… :stuck_out_tongue:

Królików nie jadam ze wzgledow ideologicznych .

Jam bezideologiczny… I jem to co lubię… :stuck_out_tongue:

Ja lubie koty i psy, ale poglaskac.:stuck_out_tongue_winking_eye:

Lepiej je głaskać, niż zjadać…

Niech koleżanka @okonek żałuje . My drogi @birbant wiemy co dobre. :blush: :blush: :wink:

Mnie to co by nie prowadziło to i tak do dupy zawędruję.

Znowu masz doła? :roll_eyes:

Jak znowu? Niezmiennie od miesięcy. Ale już powoli do przodu się zbieram.

Ciekawa obserwacja.
Ale pesymistyczna.