Dzień dobry w Dniu Prostoty. Kiedy wolicie prostotę a kiedy bardziej dekoracyjny przepych?

A ja probuje sie dokopac do filmow E. Lubitsch-a
Biblioteka sciaga je dla mnie z jakiegos archiwum
Nie wiem czy znasz
Dla mnie to jest geniusz kina lat trzydziestych
Moglabym na ten temat napisac referat, ale tu chyba nie miejsce na to

A z ostatnich to ogladalam “The Beguiled” S. Coppoli - jako jeden z nielicznych bez wybuchowego blyszczacego blichtru

To on zrobil Ninoczke?
Oczywiscie ze kojarze nazwisko choć dawno nie buszowalem w latach 30-tych.Wyjatek to Frank Capra!

S.Coppola?
A to nie bardzo rozumiem bo ona akurat kreci cudowne,kameralne kino.The Virgin Suicide albo kultowe,“Miedzy slowami”

Tak to on!
Rowniez "
Ale lepsze sa jeszcze inne filmy. Wedlug mnie genialna “Maria Stuart” i “Sein oder Nichtsein”

Zle zrozumiales a ja zle napisalam
Juz poprawilam
Bylam tym filmem zachwycona (zadnych efektow specjalnych!)

Bitwa nad Boyne? Coś mnie tam o uszy się obiło, o tej całej palatynackiej awanturze.
Taka bitwa dwóch królów, w 1670 albo 90, bo pamięci do dat nie mam. Irlandia, czy cóś? :thinking::stuck_out_tongue:

Mnie sie nawet o uszy nie obilo
Podalam z mysla ze moze kogos zainteresowac

Podejrzewam, ze nikogo.

:frowning_face:

1 polubienie

@ata-ata , naszym zdaniem , dla innych powinnością to nie jest, to kwestia gustu (każdy ma inny) .

Wilhelm Oranski w 1690,niedaleko Droghedy,kontra Jakub ktorys tam…Katolicy kontra protestanci.Przynajmniej dzisiaj do tego sprowadza sie ten konflikt,ktory stal sie pretekstem do prowokacyjnych parad oranżystów w rocznice bitwy.

I jak Cię nie lubić? I jak Cię nie cenić? :hugs:

Cóz…Nie ukrywalem nigdy ze pewne historie w historii,sa mi blizsze od innych :laughing:

@Antykwa , prostota dla mnie to doskonałość , zaleta, uwielbiam ją lecz daleko mi jeszcze do niej.

Pozwolę sobie uzupełnić, że Jakub II Stuart. Ale mniejsza o większość. :grinning:

Aaa,wlasnie Stuart…
Nieszczesna ta Drogheda.Kiedys Cromwell wyrżnąl w pień mieszkańców a potem taka bitwa…

A ja sobie teraz o rokoszu Zebrzydowskiego poczytuję, bo wpadły mnie w ręce najnowsze publikacje w tem temacie. I już mam, jak znalazł dalszy ciąg o szarych eminencjach, całkiem z przypadku. Coś tam jutro albo pojutrze zapodam. Od wczoraj to czytam, bo dużo jest, a ja przerwy ze względu na oczy robić muszę.

Dla mnie takim filmem nie tylko bez efektów ale nawrt dekoracji a przy tym wspaniałym jest
https://images.app.goo.gl/g2fHdtVAao5sY3wZA

Dogville
Chyba po raz pierwszy wstawiłam poprawnie link

Nie widzialem ale…Jesli to Von Trier to nie sądzę bym sie skusił…Jakos mi ten facet nie leży.Kiedys “Przełamując fale”,lubilem tak ze 2 razy obejrzałem…Ale chyba dalej nie da rady :grin:

Bedzie miejsce i na to.Rozmawialem z szefem…