Dzień jak codzień u kota

To Twój kot?
Ale sobie miejsce wybrał, nie dość, że chłodno, to jeszcze wodopój na miejscu :grinning:

to mrunia bo chodzi i mrrr

Dobrze ze dzis troche mniej goraco…:slight_smile:

Piękna i pogłaskaj ode mnie :slight_smile: Za uszkiem!

ona nie chciała zimna a pieszczot… w ubikacji byłem

No teraz już jest na szafie. Jej samotnia. aż będzie chłodno

Inteligentna, podeszla blizej zeby Cie nie trudzic…:slight_smile:

Jejku jaka śliczna :heart_eyes:

to kotka mao

Jak ją dostaliśmy uciekała pod piec. dziś za duża

Moje koty jak były małe ( oba trafiły do mnie jak miały po kilka miesięcy) też się chowały w różne miejsca. Teraz nawet jakby chciały to nie mogą :smiley:

Moja koleżanka miała kotkę, która wariowałam na widok piany, wiadro, miska z pianą, kicia tam łapki wsadzała, raz kumpela robiła przepierkę w zlewie ( znowu piana) i lejąca się woda z kranu, kicia sruuu do zlewu, woda z kranu jej nie odstraszyła, od tego dnia lubiła brać kąpiel w zlewie. Nie wiem czy to normalne?

niezbyt. moja kocha jak się kąpię i chce wtedy głaskania

Koty potrafią się ustawić w życiu :))))

Co prawda to prawda :slightly_smiling_face:

Nie tylko twoj kot, Buffy tez lubila to miejsce w lazience

image

nasza kota przy drapaku zrobiony przez nas

A myślałam, że to tylko mój kot lubi sypiać w umywalce :)))