Nadgorliwosc jest gorsza od szalenstwa.
Ale to publikacja Bild i wszystko jasne …
Dlaczego? Co takiego jest w Bildzie? Prasy zagranicznej nie znam, tez jest tendencyjna?
Nie, Bild to taki niemicki szmatlawiec, tabloid, bulwarowka.
Ponoc najlepiej sprzedajaca sie gazeta w Europie
Drugi taki to brytyjski The Sun.
Elektryki są niepraktyczne i nieekologiczne wbrew pozorom. Szczególnie ich utylizacja.
Tam gdzie wymagana jest niezawodność i długie dystanse tam elektryki się nie sprawdzą
Elektryki mają sens w miastach i u osób które mają dostęp do prądu w miejscu parkowania. Ładowanie w publicznych ładowarkach jest na tyle drogie że sens żaden.
No właśnie - idealne auto na dojazdy do pracy.
Pod warunkiem że masz gdzie ładować i nie pracujesz 150 km od domu.
Ekologiczniej autobusem . Hybrydą lub elektrycznym.
Nie zgadzam się z tą opinią, wynikającą z ignorancji historycznych faktów dotyczących technologii motoryzacyjnej.
Pierwszy samochód elektryczny powstał w roku 1884
, a więc 8 lat po tym, jak Nikolas Otto, Gottlieb Wilhelm Daimler, Wilhelm Maybach, Karl Benz tworzyli swoje silniki spalinowe.
Dostępność, łatwość pozyskania ropy naftowej i po jej destylacji-benzyny oktanowej, zaowocowała ogólnym przekonaniem, ze silnik spalinowy jest dobry.
Gdzie byli ekolodzy, którym przez ponad 100 lat nie przeszkadzały siarczany, tlenki ołowiu i inne nieprzyjazne związki chemiczne emitowane z rur wydechowych?
O biegu historii zadecydował pieniądz. Wartość pożądana przez lobby naftowe, wspomagane przez lobby motoryzacyjne i produkcja silników spalinowych.
Wygrała opcja spalinowa, bo Kowalskiemu było wtedy obojętne, jakim silnikiem będą napędzane jego cztery kółka, przemieszczając jego doopsko z punktu A do B.
Jak potoczyłaby się historia ogólnie pojmowanej motoryzacji, gdyby w okresie jej dzieciństwa, silnik napędzany energią elektryczna oraz kumulacja tej energii w akumulatorach były łatwiej dostępne niż ropa naftowa i benzyna?
Jak dziś wyglądałby silnik elektryczny i akumulator, gdyby pozwolono tej technologii rozwijać się od 1884 roku?
Na dzień dzisiejszy elektryk jest mało efektywny. Ale w przypadku poruszania się po mieście ma sens. Mimo to jednak służby powinny pozostać przy spalinówkach. Jakoś nie widzę elektryka brodzącego na ulicach po powodzi.
Sprawność silnika spalinowego, to 20-35%. Sprawność nowoczesnych silników elektrycznych jest w granicach 98%. Do samochodów, ze względu na koszty, stosuje się silniki elektryczne o sprawności 75-80%.
Od ponad dwudziestu lat stosuję w pracy maszynę elektryczną w środowisku wodnym. IP67 załatwia sprawę.
Nie mówię o sprawności silnika a wydajności akumulatorów. Ta jest dość…
Kiedyś sposób miało na to renault ale okazał się porażką. Oni wypożyczali baterię. Tylko że cena miesięczna jest dość wysoka a przebieg dość niski. I tyle zysku co w pysku. Koszt najmu baterii jest wyższy w przeliczeniu niż jazda dieslem. A tą również trzeba ładować. Ostatnio pod warsztatem mechanika widziałem autko na zielonych. Mechanik tylko skwitował" no co stały klient to zajrzę ale raczej nic nie zrobię"
A jeśli chodzi o maszyny w wodzie… tak widziałem już agregaty prądotwórcze które w błocie stały, motopompy zanurzone w wodzie. Nie mówię że elektryk jest aż taki zły. Sam osobiście się w nim źle czuję bo argument że jest cichy jest z dupy wzięty. Elektryk mi wyje.
Czym jest bak pełny paliwa, jak nie akumulatorem energii
Z doświadczenia wiadomo, że potrafi być tak samo pusty, jak nienaładowany akumulator energii elektrycznej.
Był pomysł stworzenia stacji wymiany baterii. Podobne do paczkomatu, w których znajdowały się naładowane baterie. Podjeżdża elektryk, kierowca przybija z automatem piątkę kartą kredytową, otwierają się drzwiczki, kierowca wyciąga naładowaną baterię, a na jej miejsce wkłada zużytą. Czasowo operacja podobna do tankowania benzyny na Orlenie.
Szkopuł w tym, że baterie nie są zunifikowane. Jeszcze.
No właśnie każdy model ma inne baterie. A czym różni się bateria od pełnego baku? Przyjmijmy w piątek wieczorem masz 5% baterii i 5 litrów oleju napędowego w zbiorniku. W sobotę i niedzielę masz -30 stopni. I nie mów mi że takich mrozów nie ma w tym roku przez 2 noce mi termometr odnotował 21. Zgadnij którym nie pojedziesz w Poniedziałek?
…ale do poniedziałkowego poranka masz czas, by ten pięcioprocentowy stan rzeczy zmienić. Nie ma darmowych obiadów.
Masz czas i to też wiem. Ja bym z pusta baterią auta nie zostawił. Tak samo jak dla mnie jest alarmujące jak diesel mi zaczyna odliczać od 100 km zasięgu. Raczej rzadko na to pozwalam bo wiem że jak jest pusto to nagle wyskakuje niespodziewana sytuacja. Więc przyjmijmy że ktoś liczył że dojedzie do ładowarki w poniedziałek? A największą wadą elektryków są Polacy. Kilka lat temu kuzynowi który mieszka w polu 3 km zwinęli całość sieci pod napięciem. Myślisz że takiego kabla do lądowania nie ukradną?
A co najlepsze w tej sytuacji było? Energetyka kładła przewody następne 2 tygodnie.
Już tak nie precyzujmy i zwijających całą sieć pod napięciem nazwijmy potrzebującymi.
Pić się chce na wszystkich szerokościach i długościach geograficznych. Nie tylko w PL.