Fałszywy hrabia...hiszpański

Właśnie wpadł w Warszawie
Hrabia :joy: co psom krawaty obrabia.

Baca, co kotlety obraca.
Kto następny? :wink:

Wpadł też rzeźnik,
ale nie w Warszawie.
Prokurator akta zgubił,
i było po sprawie.
:face_with_diagonal_mouth:

Detektyw drogi i znany,
znalazł akta zbłąkane.

Możesz cos bliżej?
Tutaj hrabia to plebs, co najmniej potomkiem króla, z nieprawego łoża, byc trzeba. A tytuł kupić na arabskim targu swanym suk. :joy_cat::joy_cat::joy_cat:

Detektyw w sejfie stalowym
z aktami zamknął kuferek.
Lecz oto problem jest nowy …
… szyfru zapomniał numerek. :wink:

Myślał o numerze jeżdżąc na rowerze. :thinking:

Przybywaj nam tu Scherlocku
Wrzasnął detektyw z łzą w oku
Odszyfruj mi ten numerek
W nagrodę będzie cukierek…

Z roweru przesiadł się na rowerek
bo mu bardziej odpowiadał numerek. :scream:

Czy ktos mi moze wytlumaczyc o chodzi na tym chodniku?
Znowu detektyw, Bill bohater galaktyki sie ujawnił?

Przybył Sherlock z Londynu,
dokładnie obejrzał rowerek,
z fajki puścił kłąb dymu,
rzekł: Z nadzieniem jest ten cukierek!

Po cukierku poczuł się znużony
i zasnął w ramionach żony.

Nadzienia dobre, kwaskowe
uruchomiło mu głowę
Myśli mu więcej przybywa
Numerek już się odkrywa.

Prawda taka o Sherlocku,
iż złoczyńców ma na oku.
Nie dla niego gra w numerki,
niepotrzebne mu cukierki
:candy: :candy: :candy:

Sherlock nie myśląc wiele,
z żoną wykręcił numerek.
Teraz detektyw brodę skubie,
bo nie Sherlock, lecz on jest po ślubie. :smile:

A ten hiszpański hrabia
Myciem okien dorabia :thinking:

A poseł taki krzepki,
bo brak mu 5ej klepki.

Hrabina rękawy zakasała,
jak się myje podłogi pokazała.

Klepka w podłodze siedzi
a poseł w sejmie bredzi.

W gabinecie bez bariery
Stała szafa. W niej papiery.
Przyszedł ślusarz, zrobił wyłom.
Lecz papierów w niej nie było.
:face_with_diagonal_mouth:

Gdzie papiery do cholery?
Niepotrzebne nam afery.
Prokurator już bez łba
Sprawę przejmie CBA