Filmy animowane

Shreka i Madagaskar mogę oglądać na okrągło.

I jeszcze Epoka Lodowcowa oraz To się w glowie nie miesci ( o emocjach)

Z dziećmi oglądam sporo filmów animowanych i naprawdę mógłbym tu dziesiątki ulubionych podać, ale nie będę zanudzał. :wink:

Dzieci, no normalnie dzieci. Filmy animowane oglądać, w tym wieku, widział to kto?

Jednak niezupełnie tak, nie potępiam totalnie. Czasem też mi się zdarzy jakiegoś Shreka V obejrzeć. Oglądałem to, do kina nawet chodziłem jak córka była w odpowiednim wieku. Jednak teraz denerwuje mnie nawał kreskówek i innych animowanych w TV. Wolę ludzi na ekranie oglądać niż potwory i straszydła.

Obejrzyj to. Tu nie ma potworów, tylko ludzie i zwierzęta. :wink:

Niewielu aktorów potrafi zagrać swoją role tak, że poruszy nasze serca czy emocje, te animowane to potrafią :wink:

Cóż kiedy ja bardziej ludzi lubie. Mimo ich wad.

Te animowane to produkty sztabu ludzi albo komputerów (które sa programowane przez sztab ludzi) a aktor musi sam sobą dokonać dzieła.image

Tia, ze sztabem makijażystów i kaskaderów :stuck_out_tongue_winking_eye:

Wczoraj w nocy oglądałam z siostrą Scooby-Doo, a dzisiaj jestem umówiona na Zwariowane Melodie. :joy: i tu mówimy o serialach animowanych, a co do filmów animowanych, to też lubię :slight_smile:

W kinie tzw.akcji.Ale jest jeszcze inne kino.
Nawet zdarzylo mi sie w takim wziąc udział.Byl to serial,“Najdluzsza wojna nowoczesnej Europy”.Mialem dlugie wlosy wiec ominely mnie makijaże ale pomimo tytulu wydawaloby sie,jednoznacznego,nie przypominam sobie wiekszego udzialu kaskaderow…

Oj, to było z mojej strony duże uogólnienie.
Ja też mam za sobą rolę statystki w filmie dokumentalnym, bez makijażu i obecności kaskaderów :stuck_out_tongue_winking_eye:

A ja byłem w dokrętce “Ręce do góry” Skolimowskiego. I w Zwierzyńcu “budowałem” z koleżanką karmik dla ptaków i to w roli pierwszoplanowej :stuck_out_tongue_closed_eyes: :stuck_out_tongue_winking_eye:

Wow!!!
Szkoda ze juz nikt tego nie powtarza…

Sam bym chciał łapę na tę taśmę położyć. Niestety pewnie gdzieś przepadła w czeluściach archiwów TVP. A magnetowidów wtedy nie było. Ale emocje były, do dzisiaj pamiętam :wink:

Fiu-fiu sąsiedzie😜
Pana Sumińskiego i Zwierzyniec znamy.
Dawno temu mój brat uratował koty, ktore ktoś w kanale chciał utopić, sorawa się rozniosła i pan Sumiński przyjechał do nasze szkoły, bratu podczas akadmii pogratulował.

To już niby prawie jak szwagry z bratem niby jesteśmy? :rofl: :rofl: :rofl:

Hmmm…To to jest tak jak z moim pierwszym wystepem w radiu gdy mialem chyba 7 lat.Audycja"Radioekspres na dzien dobry" w lokalnej stacji,znanej potem jako Radio Merkury…
Oczywiscie ojciec byl kolega red.prowadzacego i tak to"ukartowali".Ale bakcyla połknąłem :slightly_smiling_face:
Potem byly jeszcze dwa"wejscia",ze niby to ten sam maluch na przestrzeni lat…Mamy nagrany tylko ten trzeci wystep.A i tak teraz nikt nie ma szpulowca.

Ale są firmy, które przegrywają takie stare taśmy na media cyfrowe!

tak ale…Najpierw musze wrocić do domu :slightly_smiling_face:
W sumie,dobry pomysl…I to moje niezbyt sławne,“1 z 10”…Byloby sie z czego potem na starość pośmiać… :innocent: