Historie ezoteryczne?

Popijasz? Lubię cię

Chyba was upał upił :roll_eyes:

Czyżbyśmy zachowywali się inaczej niż zwykle? A może to Ty wcześniej nie zauważyłaś, że jesteśmy, jacy jesteśmy? :wink:

Nie, no tego nie napisałam. Zawsze zachowujecie się jak upaleni upałem :roll_eyes:

Dziękuję w imieniu swoim za tak trafne określenie :smiley:

Cc Wy z tmi kozami poccziwe stworzenie. Zezre trampka i mleko da. Pełnotłuste. Z roga Amaltei?

Objadłam się truskawkami. :smiling_face: Odkryłam truskawki o smaku o poziomek. Rewelacja.

To jeszcze kup sobie jakiś ciuch. Zdrowie psychiczne jest najważniejsze :smiling_face:

Buty mi wpadły w oko. Muszę tylko przemyśleć czy zmieszczą się jeszcze w szafie. :thinking:

To przemyśl. Ja napastowałam na nowo mój komputer, tak jak mi tu radzono…omal go nie rozwaliłam, ale przypadkiem w końcu udało mi sie dotrzeć tam, gdzie pokazywał tutorail i nawet śrubki wszystkie są na miejscu…dumna jak :peacock:

Brawo Ty!
Buty siedzą mi w głowie i to kwestia jak długo będę udawała, że nie są mniej w zasadzie potrzebne.

siedzę sobie pod parasolem marki “china”, popijam piwko marki Źatecky i pobzykuje z komarami.

A parasol chroni Cię przed blaskiem księżyca?

raczej jak kopuła obserwatorium. Właśnie podziwiam księżyc i Wenus.

O! To ja za chwilę też popatrzę na niebo.
Jeszcze chwila i dzień zacznie się skracać i znowu zacznie nadciągać zima.

Jak się zmieściły w oku, to i w szafie powinny… :stuck_out_tongue_winking_eye:

Słusznie piszesz o poranku. :grin:

Warzywo dwóch Ann zdrobniale,
zaranie, świtanie, nietrudne to wcale.

:+1:brawo że się udało

U mnie był dzisiaj grill :bacon::cut_of_meat::poultry_leg:, a tyskie jescze kończę :grin::beer::beer:. Pogoda piekna , w Toronto dzisiaj paradowali tęczowi, więc słońce świeci jak na 1 maja.:rofl::rofl: