Homo, digi, trans i takie tam

Tyle się o tym mówi, ale na ile jest to dla was ważne? Już mniejsza z tym czy popieracie, czy się sprzeciwiacie. Co byście dali, żeby wasze poglądy w tej sprawie stały się rzeczywistością?

Nie interesuję się tym dopóki te dziwadła nie interesują się dziećmi.

2polubienia

Mowisz, ze Ty sam to sie obronisz?

Jasne. Jak mnie taki złapie za kolano to reszte życia spędzi na oddziale intensywnej terapii.

2polubienia

Wiele bym dała by każdy mógł szczęśliwie żyć jak sobie chce, byle by nikomu przy tym krzywda się nie działa.
Taki jest mój pogląd w tych sprawach ogólnie pisząc.

8polubień

Wiele, to znaczy jak wiele?

Wiele to wiele :stuck_out_tongue_winking_eye: piszemy o czymś co i tak się nigdy nie przydarzy.
Co mam ci napisać? Jakiś konkretów chcesz co do kompletnie nierealnej sytuacji, oszalałeś? :upside_down_face:

3polubienia

Kroplo, nie musisz być taka defensywna… :wink: Chcę sprawdzić, na ile za tymi słowami idą działania, choćby teoretyczne.

A co mogłabyś dać dla, w twoim przypadku, wsparcia mniejszości seksualnych? A na przykład zagłosować w wyborach na partię która też je wspiera, albo przestać kupować produkty firm które nie wspierają. To nie muszą być wielkie rzeczy.

Nie da się tego sprawdzić, więc nie ma co deklarować, to tylko słowa będą i nic tu nie zmienią.

Nic mi do tego, jak ludzie żyją i z kim sypiają, byle nie krzywdzili innych.

4polubienia

Gdybym był gejem lub osobą transpłciową… to wolałbym wierzyć że mogę być szczęśliwym i kochanym człowiekiem… zamiast udawać kogoś kim nie jestem… tylko po to by puryści się mogli lepiej poczyć

3polubienia

Tacy ludzie istnieją, chociaż ty nie jesteś jednym z nich. Więc: co byłbyś w stanie zrobić, żeby czuli się szczęśliwymi i kochanymi?

1polubienie

Być dla nich człowiekiem a nie kamieniem ciśniętym…

2polubienia

To zadziwiająco mało, zważywszy że z tego co widzę człowiekiem starasz się być dla każdego… :wink:

A powiedz mi diable, jak uważasz… Czy ja mogłabym być matką?

Więcej nie trzeba… tyle właśnie wystarczyłoby, gdyby każdy się starał…

1polubienie

Mnie to po prostu nie przeszkadza. Mialam sporo takich kolezanek i kolegow, zawsze bylo w porzadku.

Uważasz że potrzeba poświęceń? Myślę że nie…wystarczy traktować jak ludzi.
Wczoraj nawet dowiedziałam się że w Chinach nawet powstała chrześcijańska organizacja dla LGBT, a niedawno w Chinach homoseksualizm był zakazany, w Shanghaju odbywa się coroczny tygodniowy event o tematyce LGTBQ, aby szerzyć wiedzę wśród ludzi o różnorodności płciowej i seksualnej. Bierze w tym udział również Kościół Katolicki. Są spotkania, panele dyskusyjne, wykłady fachowców, zabawy, imprezy - można? Można.

2polubienia

Póki nie wchodzą mi w drogę,póki nie pchają sie wszedzie z tymi obleśnymi “paradami”,póki wraz ze swymi “sympatykami”,nie stawiają pod ścianą kazdego kto ich nie lubi lub odważy sie myślec inaczej,nic do nich nie mam…
Moze poza sytuacjami gdy sie żenią by potem wychodziło szydło z worka…A znam takie 3 historie…W tym jedna która otarła sie o mnie gdy w pracy młody małzonek,zaczął sie dostawiać…I oberwał,po godzinach.
A co do pytania…Podobnie jak w polityce,moje poglądy SĄ rzeczywistością.Dla mnie oraz dla wielu innych ludzi.
Nie zamierzam juz zmieniac świata bo wiek juz nie ten:))Ale zaatakowany,zawsze będę sie bronił!

1polubienie