np., że możesz spokojnie wypić kawę. I nikt Ci nie krzyczy nad uchem non stop… Proste przyjemności ratują życie…
Ameryki to nie odkrywasz ale to prawdziwie cieszy że ktoś tak myśli!
Ponoć kto nie nauczy się cieszyć małymi rzeczami, ten w nieskończoność będzie gonił za wielkimi rzeczami.
Ja to się nawet cieszę, że mogę na czas pójść do WC… a nie zawsze tak było…
Ciesz się tym co masz.
Ja mam piwo
To częściej możesz chodzić do WC…
Dzięki Tobie właśnie stwierdziłam, że herbatka z pigwą, którą właśnie piję bardzo mi smakuje i bardzo mnie to cieszy
Ciekawe, czy @Devil a też cieszy chodzenie do WC… Tam można czytać książkę w spokoju albo grać w węża…
Jesteś/byłaś nauczycielką?
Bo chyba tylko nauczyciele nie mają na to czasu…
nom
Tak myślałem.
Za komuny mieli lepiej.
Kawka,szaliczek powiewający…“Otwórzcie książki na str. Jak wróce to popytam”
I frrr…Czasem aż do dzwonka.
Dzisiaj aż mnie dreszcze przechodzą gdy pomyślę że się o to otarłem
Z wężem w WC to ja to ja robię co innego. Ręką
Pralka w WC? Cóż, można i tak…
Tylko, zeby zachwycajac sie detalami nie stracic z oczu calosci?
Na ciepłą herbatę też nie mają czasu, bo jak na jednej przerwie wstawią wodę, to zdążą jedynie zalać nią herbatę, wypić mogą dopiero na następnej (o ile nie mają dyżuru).
Dokładnie,tak!
To zrzutke na zaparzacz przelewowy, duzy, taki 1,8l żeby dla wszystkich wystarczylo?
Można wstawic wczesniej, cieplo trzyma autmatycznie.
@ZiraaeL , ubiegłeś mnie z tą piosenką (@collins02 niech nie słucha )