Idem po piwo

Ktos? Coś?
Komu? Czegoś?
Coś za coś?

.deklinacja.
:joy:

Iść nie mogę bo u mnie burza ale mam spore zapasy.

Nie muszę. Też mam sporo jeszcze. Właśnie leniwie kończę Tyskie.

Poszedlem, nabyłem, wróciłem.

.veni.vidi.vici.

Żeby była deklinacja, najpierw musi być klinacja. :wink:

Klinacja występywa po pijacji… :tumbler_glass:

Całe szczęście że nie po depilacji. :grin:

Po pijacji jest kacacja, a potem dopiero klinacja.

KAC - koorewska abrakadabra czachy. :face_with_symbols_over_mouth::grin:

Wykorzystując stopniowanie, nie potrzeba deklinacji.

A i tak najlepsza jest depijacja! :stuck_out_tongue: :joy:

komus? czyms? :wink:
piwo to nie, ale zimnym mlekiem prosto od krowy bym nie pogardzila

Jednakowoż wolałbym pilację. :grin:

Zależy od rodzaju i trybu.

Fizycznie niemożliwe. Chyba.ze od zimnej krowy.:joy:

Rodzaj trybu zależy od maszyny. W kegach są jakieś tryby? :thinking: :wink:

Ale do pilacji, to chyba piła jest potrzebna?

Piła, ale taka po depiłacji. :grin:

krowy nakarmionej lodami…

Czyli takiej bardzo rozrywkowej krowy? :sunglasses: