Ile alkoholu pijecie zazwyczaj w weekend?

I jaki to alkohol? Akurat ja w ogóle nie piję alkoholu.

Ostatnimi czasy jedynie piwa bezalkoholowe parę razy w miesiącu w weekend (ale tak z dwa weekendy w mcu może), gdy jestem na karaoke i chcę wracać swoim jednośladem :slightly_smiling_face: (a w 99% okazji tak jest).

Dawniej było co weekend piwko alko, a częsciej drineczek whisky lub jakaś kolorowa wódka.

Piwo bezalkoholowe to profanacja. :face_with_tongue:

Właśnie udaję się za chwilę do sklepu po Warsteinera, moje ulubione piwko. Myślę, że w ten weekend cztery piwka mnie zadowolą, przynajmniej mam plan na tym poprzestać.
Mam też nalewkę dębową ok 50% poniewierania. Kieliszeczek po obiadku dobrze wpływa na trawienie.

Co kto lubi… Mi tam już alkoholizowanie się trochę przeszło, może się starzeję :sweat_smile:

Tak czy siak, smacznego :slightly_smiling_face:

Dziękuję. Ja już też alkoholizowanie mam dawno za plecami. Teraz jestem smakoszem. :smiling_face_with_sunglasses:

W weekendy zazwyczaj wcale, bo ogólnie alkohol pijam tylko raz na kilka miesięcy.

W ten weekend piwo z Indii, dwa różne Kingfishery) ktoś tam niedawno był, przytargał specjalnie dla mnie, głupio by było nie spróbować.

To indyjskie piwo? I jak smakuje?

Bardzo dużo. Wódka i piwo

Zwykły Kingfisher jaki kupisz na całym świecie całkowicie mnie zadowalał. Tych z różnymi kapslami wypiłem 6. Teraz dostałem jakieś kolejne w tym jeden w wersji limitowanej czy jakoś tak. Jeszcze nie próbowałem. Wieczorem się za to wezmę..W ogóle to co ja mogę napisać o indyjskich piwach, jak raptem ich wszystkich do kupy może z 30 było?

Oto te różne

Z okazji jubileuszu 30 lecia mojej firmy wszyscy pracownicy dostali w prezencie po butelce francuskiego szampana (plus 4 dodatkowe dni urlopu). Ten pierwszy prezent zostanie skonsumowany w weekend, drugi może poczekać

Przede wszystkim,nie mam weekendów jako takich…Pracuję obecnie w systemie 4 on,4 off,co zresztą bardzo sobie chwalę.
Ile?
Jak mam wolne,nie unikam.Poobiednia lampka czerwonego wina to rytuał,o ile nigdzie się nie spieszę…
Nie prowadzę statystyk ale przy dobrej pogodzie,raz na jakiś czas,3-4 piwka…Czemu nie?
Ostatnio jednak…jakby mnie ciut mniej ta konkurencja porywała :innocent:

A zatem. . . wszystkiego najlepszego z okazji jubileuszu.