Po raz ostatni, mniej niż 10 medali olimpijskich,zdobylismy w 1956 roku, w Melbourne.Mowa oczywiście o igrzyskach letnich…
Potem już zawsze była to liczba dwucyfrowa, przy czym ledwie 10 medali,zdbylismy w Atenach zaś Pekin,Londyn i Rio to za każdym razem medali 11.
Ostatnio w Tokio było nieco lepiej ale tylko nieco [14]
A teraz?
Jeśli nie liczyć naszych bokserek,mowimy o całkowicie bezzębnej reprezentacji w sportach tzw. walki.A to masa medali do wzięcia!
Nie będzie ich także w strzelectwie gdzie niemal zawsze coś padało naszym łupem a nie tak odlegle wspomnienie Renaty Mauer-Rozanskiej,dzis wręcz zasmuca…
Czy więc zdarzy się jakiś cud?Niepodzianka?Czy tez tylko siatka, Iga i Natalia Kaczmarek plus ewentualnie młot? Sa jeszcze niezawodne wiosła…
A zadna z wyzej wymienionych opcji, nie jest niczym pewnym…
Zawsze zdarzają sie jakieś niespodziewane medale, na które nikt nie stawiał.
I oby tak zostało.Ale jeśli masz na myśli chód to chyba już nie ma o czym marzyć…
Liczę na wioślarstwo.
Owszem ale tam zawsze był jakiś medal.Podobnie w kajakach.
Niestety,tak rzadko otrzymujemy w ciagu roku JAKIEKOLWIEK informacje nt. ze dzisiaj nie jestem na bieżąco.No bo przecież dyktatura Robercika i debili kopiących się po ryjach w klatkach jest czymś tak nieodzownym ze na resztę sportu nie ma miejsca
Nie jestem optymistą i skromnie cieszyłbym się z 10. Teoretycznie mamy słabą medalowo ekipę.
Najgorsze jest to że w parze z niespodziankami,idzie zawsze jakaś klęska lub kontuzja faworyta…I się wyrównuje.Serce wskazuje mi na 12 medali,rozum na 6-7
I to by się zgadzało z moim realnym podejściem do stanu dzisiejszego polskiego sportu.
Ale gdyby był żużel
Polskie szpadzistki pokonały Amerykanki 31:29 i są w półfinale!!!Decydowała ostatnia walka a ja tego i tak bym nie zobaczył bo tu transmitują dzieci na rowerkach i wewnetrzne sprawy Chińczyków w pingla…
I do tego Polak prowadzi w regatach żeglarskich w klasie…Hmmmm…Ta nazwa mi nic nie mówi
Ale może coś wreszcie pokażą
O szpadzistkach już wiem, o żaglach też bo pokazywali w holenderskim NOS.
Czekam na 19, bo ma grać Iga.
U mnie na razie leci hokej na trawie, Holendrzy płci obojga grają więc nie dziwne.
Właśnie doczytałem że Polacy wygrali pierwszy mecz w siatce plażowej a nasza Natalia Bajor,wygrała już czwarty mecz w pingla!Tym razem z chińską Portugalką.
Też to już do mnie dotarło.
A Zwolińska swoje!!!She’s ON FIRE!!!
Już jest w półfinale slalomu i zaryzykuje tezę że ma wielka szansę na kolejny medal.
A oni transmitują pieprzone rowerki i nagle…strzelectwo.
Jak tak dalej pójdzie,to będą pierwsze igrzyska gdzie nie zobaczę górskich kajaków
Właśnie teraz leca kajaki na Eurosporcie
A ja oglądam teraz Nadal/Alcaraz - Griekspoor/Koolhof. Czyli Hiszpania - Holandia. Ulice na mej wsi wyludnione.
Jednak fałszywa informacja o Collins. Wygrała z Osario 2:1 i, jeżeli dziś Iga pokona Wang, Collins będzie jej rywalką w następnym meczu.
Zgadza sie.
I nie jest to znowu taka łatwa drabinka dla Igi.Tym bardziej jeśli wziąć pod uwagę kto odpadł lub zrezygnował…
No masz…A ja akurat byłem w miescie…Polka w finale?
O ja niewierny…Zabrakło mi 4 sekund by uwierzyć…Chyba,33:31 ale mogę sie mylic w tym bałaganie.
Polki zdobywają brązowy medal,pokonując Chinki,po dogrywce!
Ola Jarecka…
Jak zresztą chcesz
Brawo!!!