Ja o bezradności wyuczonej usłyszałem pierwszy raz w życiu :)

To wynika z lenistwa i cwaniactwa. Pojawia sie wtedy kiedy ludziom rzuca się rybe zamiast wędki. Zjawisko powszechnie znane w pomocy społecznej.

Za tym idzie roszczeniowosc.

Czyli,jakiegos mnie Hoze stworzyl,takiego mnie masz.
Ja poleze,poczekam na manne z nieba’’
Wygodna,zwlaszcza w obecnych czasach.
Tylko ze ludzie w odroznieniu od tych psow kombinuja,co by tu robic,by nic nie robic,a zeby kasa byla’’

Co ona tak oczkami przewraca?

W psychologii to chyba efekt kondycjonalny inaczej zwany efektem Pawlowa
Bardzo powszechne i bardzo czeste

Ja bym to określiła cwaniactwo :sunglasses:

Nie wiem co ta pani opowiada (obejrze potem)
A wpis poprawilam
W psychologii to czasem nazywane efektem psa Pawlowa i nie ma nic wspolnego z cwaniactwem

Zdecydowanie nie z cwaniactwem . bardziej z mocno zaniżoną samooceną: nie umiem, nue dam sobie rady. Skutek zariwno robuenia wszystkiego za kogoś, jak i nieustannego krytykowania wszelkiej samodzielnosci.

Pozwole sobie miec zdanie odrebne.

Bardzo czesty problem w psychologii
Na tej bazie rozwinela sie terapia behawioralna

Nie mogę teraz wysłuchać o czym pani mówi, ale domyślam się o co chodzi.
Widywałam to nie raz.
Bardzo mnie to wkurza, szczerze pisząc. Przykładowo na obiady do stołówki kościelnej całe pokolenia przychodzą.
Szkoda gadać…

To prawda. Znam taką panią. Moja córka przyjaźni się z jej córką ( więc jadąc gdzies - zoo, basen itp. zabieramy obie dziewczynki…). Trochę tej pani współczuję a trochę ( i coraz bardziej!) mnie wkurza!!! Tylko dziecka żal - stąd jak wyżej.

Ta jest jak mozna isc na gotowe…

Może jarała niedawno :smiley:

w mowie ciala? tak zachowuja sie ludzie, ktorzy mijaja sie z prawda lub fantazjuja.

Ale nie zawsze tak musi być :slight_smile:

Tutaj raczej obwiniałbym zmęczenie czy jaranie czy jeszcze coś innego :rofl:

na ogol tak jest. pewne gesty sa zrozumiale tylko w okreslonych kregach kulturowych, ale te podstawowe sa wspolne dla wiekszosci ludzi i co ciekawe niekoniecznie musza zalezec od koloru skory.

A ja już kilkanaście lat temu książkę o tym czytałam, to stary termin psychologiczny :wink:

Słyszałam o “wyuczonej bezradności” jako efekcie przemocy stosowanej ,
coś jak “strajk wloski” czy tym podobne,
ale może to efekt nieprawidłowej pracy mózgu?
/wierzycie w hipnozę???/