Jak się nazywa moja choroba psychiczna?

Siedzę cały dzień na krześle przed kompem i słucham w kółko tej samej piosenki i dosłownie kiwam się. Potrząsam głową w przód i w tył do tej muzyki jak dziecko z domu dziecka. I to mnie trochę uspokaja.

Mam wszystko dokładnie to co tu napisane poza brakiem asertywności i dodatkowo nic mnie nie cieszy i odczuwam niepokój. Te leki co biorę na lęki jakby przestały już działać nawet jak wciągam je nosem. Prawie nic też nie jem. Śpię bardzo słabo.

A to wszystko przez to, że uszkodziłeś nos wciągając leki zamiast je łykać. Nie możesz wywąchać żadnego miłego zapachu i to wpędza Cię w depresję i wszystkie związane z nią dolegliwości i nieszczęścia.

on się taki urodził i kora mu za szybko dojrzała z powodu dysfunkcji systemu rodzinnego. Teraz robi za tubę propagandową ruśni…

No i psuje nochal prochami :wink:

“osoby z upośledzonym lub obniżonym węchem są bardziej podatne na zaburzenia psychiczne”, więc sam sobie robi źle, ale jest duży to co ja mu będę mówić

On wielu osobom dał ignora, więc nawet nie widzi o czym piszemy.

No to jego problem…zepsuje mu się być może subiculum pod hipokampem od tych leków w nosie i będzie miał :confused:

Skoro on lepiej od wszystkich wie, jak te leki będzie zażywał, to… jego nochal i jego zmartwienie :smiley:

No ok. @Nunu .
Nakarmiłyśmy tego trolla tak, że aż mu się beka. I wystarczy. Idę sobie z tego tematu.

Za to my widzimy i sobie możemy pisać tam, gdzie on nie widzi …

O ironio :grin:

To po groma zakłada te tematy? Żeby sobie nie widzieć?

Jak mu sie czas ignorowania skonczy to zobaczy …

On nie zakłada. Zakłada mu jakiś koleś, który umie pisać.
– Mietek, napisz to albo pstro. Niech widzom, żem pisaty i czytaty
No i Mietek pisze…

Jak ja założę komuś ignora, to odblokowuję po dwóch dniach, bo nie mogę wytrzymać z ciekawości co on tam pisze. Potem znów mnie czymś zirytuje, to znowu blokuję, a po 2 dniach znowu ciekawość mnie zżera i odblokowuję. I tak to się toczy :smiley:

On też by tak chciał, ale ile można błagać Mietka?

Ale że Mietkowi się chce?
Piwo mu za to stawia czy… czy może kwiatki kupuje?

Dziecko z domu dziecka tak się nie zachowuje - nie przypominam sobie sytuacji które opisałeś a kilka ich zaliczyłem - są jak normalne dzieci z swoimi problemami dzieciństwa. Te objawy pasują do choroby sierocej / kiwanie, bujanie - przód tył lub na boki / leczone przez psychologa gdy stan jest lekki, lub psychiatrę jako depresja głęboka i załamanie nerwowe - tak miał kolega w wojsku który potem się postrzelił na warcie / lemingi biurowe dali psychicznemu broń !, Do końca służby odsiedział w areszcie wojskowym

Nie wpadł bym na to że leki można wciągać nosem, dożylnie 6 miesięcy miałem morfinę, potem łykanie buzią, były też w zawiesinie do picia - możdzież jeszcze mam do proszkowania bo 1 lek długo się trawił w całości, inhalacji nie miałem

Ale to tylko nasz dyduś ma takie pomysły. Też bym na to nie wpadła :smiley:

Naogladal sie amerykanskich kryminałów…