Jaka jest wg Was bardzo ciezka praca, ktorej mimo przygotowania trudno podolac?

albo jest po prostu bardzo trudna?
Pomijam wszystkie prace typu sklep (i rozpoczynanie o 4.00.rano) czy kierowca autobusu (tez na zmiany), fabryka (zmiany), bo one sa w oczywisty sposob ciezkie, praca zwiazana ze smiercia i pochowkiem i inne takie.

Dużo zależy od determinacj, motywacji i i silnej głowy

1 polubienie

Praca której się nie lubi.

3 polubienia

Nauczyciel.

2 polubienia

to Chinczycy juz wiedzieli. A czlowiek glupi myslal, ze te chinskie tortury halasem to nic takiego… ps jutro Swiatowy Dzien Sluchu.

Praca lekarza. To musi być stresujące, że nawet jednym błędem można komuś zrujnować życie albo co gorsza zdrowie.

3 polubienia

Kontroler ruchu lotniczego. Olbrzymi stres i odpowiedzialność.

3 polubienia

A praca w domu dziecka? Czy uwazacie ja za trudna /bardzo trudna czy normalna?

Dom dziecka? Dla kogoś kto lubi pracę z dziećmi to nie będzie trudne

1 polubienie

Praca dyspozytor służb ratunkowych jest trudna

2 polubienia

Baardzo trudna, bezwarunkowo. Dzieciaki będą ci pyskować, trzeba będzie jakąś profesjonalną postawę przyjąć, bo inaczej będziesz pokonana. Ich wewnętrzne blokady, zranienia, odrzucenia, praktycznie gwarantują ci wojnę z nimi. Wiadomo, wojna nie ma sensu, nie o to chodzi. Tak naprawdę muisz trzymać z nimi bardzo silną konfrontację charatkerów.

Nie mówisz jak młode dzieciaki mają być, bo te dojrzewające, chyba nikt ci nie pozwoli się opiekować, ze względu jak wyżej.

No i czy już wiesz, czy czuje się tą relację z tym piekłem, czy będziesz się z nim zmagać z chęcią, czy z niechęcią, albo z pasją, lub na odwal.

1 polubienie

@Nunu Praca w domu dziecka jest trudna. To zazwyczaj są dzieci straumatyzowane, często z rodzin niewydolnych wychowawczo, bywa to orką na ugorze…

1 polubienie

Tak, ja tak samo uwazam. @Devil ma spojrzenie spontaniczne, ja sie interesowalam tym tematem. Te dzieci potrzebuja stalej wiezi, a ciagle maja nowych opiekunow i rodzice dostaja szanse, nie sa pozbawiani praw. To jest dla mnie synonim piekla - odebrac dziecku stalego opiekuna, ktory w dodatku jest niewydolny.

Praca mojej kuzynki.Musi rozstrzygać czy dziecko może zostać przy patologicznej matce,która roni łzy w sądzie czy też będzie to dla dziecka niebezpieczne.Sto razy jej mówiłem aby nie zabierała pracy do domu..ale jak grochem o ścianę..-strasznie przeżywa swoje decyzje!

1 polubienie

Hutnik ma lepiej. Pracy do domu nie weźmie.
Decyzja o cudzym zyciu? Jak odroznic cwaniactwo od nieporadnosci?

2 polubienia