Jaka macie relację z jedzeniem?

A może żadnej? :thinking: (Zbyt mało znaków było…)

Lubię je a ono lubi mnie

Bliższą niż z własną matką, chociaż czasami jedzenie mnie rani (głównie wrząca pizza).

Generalnie jedzenie uważam za kluczowe punkty dnia, posiłek ma dla mnie najwyższy priorytet.

“Relację z jedzeniem”??? :innocent:
Strasznie mi żal dobrego jedzenia gdy się śpieszę :grinning_face_with_smiling_eyes:
Bo czy może być coś piękniejszego niż przeciętna nawet, restauracja na Sycylii nad brzegiem morza, z ich makaronami i czerwownym winem?
Chcę przez to powiedzieć że jeśli okoliczności sprzyjają,jedzenie może być nie tylko ważne ale także może być wspaniałym przeżyciem.JEDZENIE a nie wpieprzanie na jednej nodze jakiegoś ulicznego świństwa,w wolnej chwili…

Witamy nowego użytkownika i zgodnie z opisem na profilu - liczymy na twój talent pisarski :+1:

Dzięki. Oczy będą krwawiły, a umysły błagały o koniec.