Witam. To pytanie kieruję również do osób żyjących w związkach nieformalnych.
Niektórzy żałują, że nie mają związku, ale może nie ma czego żałować? Z poniższego żartu może wynikać, że rodzina współmałżonka to wręcz kara.
Ja z moimi teściami nie rozmawiałem przez kilka lat. Przywoziłem tam żonę i odjeżdżałem.
Ja miałem z treściami bardzo dobre stosunki. Oni lubili mnie a ja ich. No ale mnie nie da się nie lubić 

Ogolnie to mialam tesciowa nie majac meza a jeden facet sugerowal zostanie moim tesciem, ale to bylo na takiej imprezie, o ktorej kolezanki mowily, zeby tam jechac do pracy jako gejsza -cokolwiek to znaczy -bo tam jest dobre jedzenie. Jeden pan tak sie rozochocil, ze cos mowil o byciu moim tesciem, ale on nie byl wtedy trzezwy. Oprocz tego, ze regal z ulotkami runal, gdy stalysmy na stoisku, bo byl za slaby na ulotki to faktycznie jedzenie nie bylo zle.
Teściowie są obecni bardzo na plus. Pomagają nam finansowo
Dziwne.Oni mnie bardzo lubią,ja ich chwilami nie znoszę.Powody oczywiście są ale nie będę tutaj o tym pisał.Wiem że kiedyś tego wrzoda się przetnie ale…Póki co, nie ma powodu od wielu lat, aby wchodzić sobie w drogę.
I niech tak zostanie.Przynajmniej na razie.